Gdzieś w necie:
"Spotkało się jajko z wydmuszką.
Dokąd tak pędzisz staruszko?
Ja? Do roboty, do malowania.
Pragnę zostać pisanką.
Też mi przyjemność!
Nowe ubranko!
Tak mówisz, bo cię zazdrość toczy.
Mnie? Zazdrość?
Że cię wydmuchano,
a dziś farbą mazną po same oczy?
A ciebie, zwyczajnie, pożrą.
Ze solą albo z musztardą.
Cóż, życie moje!
Ja jestem jajko na twardo

"
Kochani Święta to żaden powód do sprzątania i urabiania się po łokcie!
Jak nie zdążycie upiec mazurka, to go po prostu zatańczcie -hopsasa dyrydasa!
Wesołych ŚWIĄT !!!