Izo, Edyto, dziękuję Wam za chwile pobytu u mnie. Czas się kurczy, wiosna gdzie indziej w pełnym rozkwicie, a my dalej czekamy na ciepłe noce. Ja do ogrodu planuję dotrzeć po niedzieli, a może nawet w niedzielę. Zobaczymy jaki grafik mim pokażą moi domownicy. Obydwoje w pracy, i to dość skomplikowanej czasowo. Muszę czekać na przysłowiowe okienko.
Póki co doglądam parapetów. Zasiałam kilka ziarenek pomidorowych, czas pikować. Niewiele 10-15 sztuk, nie jest to duża liczba. Dam radę.
I jeszcze mam przełożone wizyty u doktorów. Też muszę się sprężać, bo jeszcze NFZ wymyśli karę za niestawienie się na umówiony termin.
Nam życzę szybkiego ocieplenia. A straty? Zawsze były, był więc czas się przyzwyczaić. Miłego dnia.