Kupuj, są ładne kwitną z krokusami, tylko krokusy do słońca się otwierają, a iryski bez różnicy na pogodę zdobią.
Widać że było pochmurno jak foty robiłam.
Nie mogę się zdecydować ciągle czy chorować czy nie..... a po pierwszych i jak na razie jedynych pracach w ogrodzie szala przeważyła na chorowanie. Mam ciągle zawalone zatoki.. idzie już oszaleć od tego szumu w głowie i zatkanego nosa.
Laryngolog nie pomógł, ale państwowa służba zdrowia nie zawsze leczy.. muszę poszukać jakiegoś innego doktora. A tu ciągle brak czasu.. na myśl, że jeszcze trzeba ogarniać ogród aż mi się niedobrze robi.
Niestety wiosna zapukała do drzwi.. by ogarnąć z grubsza potrzebuję co najmniej tydzień.. jestem przerażona.
Nawet fotek nie mam kiedy wrzucić.. robiłam zaraz po powrocie z nart..a tu tydzień zleciał.
Oczary.. jedne kwitnie jesienią a drugi wiosna, a takie same są.. Ten co kwitł jesienia to ma do teraz jeszcze liście, suche są ,ale są. A ten nie ma..
żeby to było takie proste
Twój zestaw na bukowej 5 gatunków dla mnie idealny tylko różnica jest taka,że u Ciebie proste rabaty i łatwiej to rozmieścić.
U mnie trójkątna rabata, którą dodatkowo widać z dwóch stron:
a to już wyższa szkoła jazdy dla mnie
Mam dylemat i może Bożenka /Bozga/ mi pomoże .W zeszłym roku kupiłam 3 krzaczki derenia Kousa 2 są o jednakowym układzie gałązek a jeden inny Tten inny to już wiem że jest Kousem bo potwierdziła to Bożenka i jak mi nie zmarznie to będzie kwitł tej wiosny to on
A niżej ten drugi też kupiony jako Kous ale inny ma układ gałęzi . jak to jest co za jeden ten drugi??????
Ale fajnie domek wygląda, u was na działce nigdy nie jest nudno
Miałaś odpoczywać, a widzę, że już latasz No ale wczoraj było tak przyjemnie, że i ja polatałam.
A mnie osobiście podczas realizacji tego projektu rozłożyła na łopatki Królewna Śnieżka. Gdy do szklanej maselniczki włożyłam misia, to ze śmiechu nie potrafiłam utrzymać nieruchomo aparatu w ręce Nawet dzisiaj, po wielu latach, na widok Śnieżki mam banana na twarzy. A to przecież taka smutna scena.
"Krasnoludki zrobiły szklaną trumnę, aby można było Śnieżkę ze wszystkich stron widzieć".
Pewna "dobra wróżka" przeczytała ostatnio nasze rozmówki na temat losów pewnej monstery, oczywiście tamte plany są odległe
I proszę z takim dzisiaj pasażerem do domu wróciłam. Grzecznie całą drogę przetrwała, nawet pasy miała zapięte, a ja nuciłam sobie pod nosem "wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie"
Melduje "dobrej wróżce", że Panna dojechała cała, tylko przy wyciąganiu jeden listek złamałam