Dziewczyny kochane, dziękuję za wsparcie w chorowaniu, juz powoli dochodzę do siebie

Takiej francy, jaką złapałam to nikomu nie życzę, zjadliwe to było i miało chyba ochotę na zadomowienie się u mnie na dlużej

Ja kończyłam, zaczynał eM, potem znowu ja i tak na zmianę. Wrrrr a tak ładnie bylo za oknem.
Cóż, samo życie nas dopada

W każdym razie buziaki dla Was