nie oparłam się stokrotkom, teraz ten kolor jest najładniejszy
zrobiłam ostatnie zakupy bratkowe, maleństwa pachną, na razie śpieszyłam się, by posadzić, w tygodniu jakieś ustawki zrobię
Jestem pod jeszcze większym wrażeniem...bo przeczytać te moje grafomaństwo to naprawdę od razu do księgi Guinnessa.
1. Ogólnie mi jeżówki słabo rosną, bo ogród zarósł i jest za mało słońca a po drugie mam glinę a one tego nie lubią.. Jak jeszcze było słońce to sobie rosły, a teraz strajkują Z wyjątkiem tych moi siewek..te są nie do zdarcia. I rosną wszędzie.
Ja najbardziej lubię jeżówki które są sztywne.. i maja na zimę zaschnięte koszyczki. Są wtedy ozdobne dłużej. I ładniej się starzeją. A do tych należą wszystkie pojedyncze. Z białych, niestety nie pojedyncze i nie sztywne to Merinque. Są jednak śliczne.
2. Jestem zadowolona chociaż to nie moje kolory, ale ma w sobie to coś..
3. Jak maja dobre warunki, obcina się przekwitłe kwiaty to kwitną wszystkie długo Dlatego pomimo, ze u mnie im ciężko to dokupuję coś co roku... by ilość grała
Najbardziej lubię jednak moje siewki.. duzo w tym roku wywaliłam/oddałam, bo już zdominowały mi ogród.. ale gdyby nie chęć posiadania różnych roślin to mogłyby być wszędzie Od lipca do października kwitną, bezobsługowe, a potem jeszcze zimą zdobią. Ptaki jedzą nasionka.. Do dziś trwały.. ale ścięłam i trawy też.
Dziś już mnie błyskotki nie interesują, oj, boli kolano aż brałam prochy.
Cały tydzień co dzień gdzieś latałam od popołudnia w ogrodzie praca, dziś wykopałam dwie duże trawy i efekt bólu.
Wreszcie dziś kupiłam bratki tak się zbierałam, jeszcze nie posadzone.
W Obi kupiłam rojniki, pomyślę gdzie je posadzić, do rynienek betonowych to za mało.
Mam kilka ciemnych ciemierników, ale widoczne są tylko z bliska, jednak wolę jasne.
Witam się w piękny wiosenny wieczór. Kasiu co do judaszowca : odpuszczam go (na razie), popatrzyłam u Ciebie jak się rozwija, rośnie i nadal będę go odwiedzać. Daria dzisiaj pospacerowałam, jeszcze dużo przede mną. Aga rumianka gości u mnie od kilku lat, dobrze zadarnia miejsca, jest cały czas zielono.
Dzisiaj u nas było ciepło i słonecznie, zero wiatru.
Derenia kousa przesadziłam, byliny znalazły stałe miejsca, różanki nie zdążyłam obrobić. Trawnik też do ogarnięcia.
Pojawiły się sasanki, barwinek,bergenie.
Muszelko, właśnie doczytałam, że przylaszczki zasadową glebę lubią, muszę dać różowym skorupek, bo niebieskie bez problemu rosną Sylwio, wanienka to taki podręczny magazynek. Schowane są w niej jeszcze szafirki, fiołki i co chwila ląduje coś jeszcze
Bożenko Damian ( paradas ) witaj
Kradnij pomysł śmiało, żółte krokusy skończyły kwitnąć, zaczęły fioletowe Gosiek, nie wyrzucaj, sadź do garnków Małgosiu, szafirki w blokach startowych. A tulipanki botaniczne, to i wcześniejsze, w ub. roku kwitły w pojemnikach, jesienią posadziłam do gruntu
Dziś ścięte co najmniej na wielkiego dostawczaka.. jeszcze lawendy, hortki, wrzosy i z grubsza i najpilniejsze będzie ogarnięte.. Dziś stałam nad tują czy ją ciąć w kulkę czy nie.. i wywaliłam cała.. nie mam kiedy ciąć... i mam i tak dużo co cięcia.
W tym roku poszły 2 bonzaje....bo tez nie mam kiedy.. życie weryfikuje nasadzenia
Po wyciepanym jałowcu gigancie zrobiło się przestronniej, jeszcze rok i się wyrówna..