U mnie śpią jeszcze dwa strzępiastokore i klon Henry'ego, ale pączki ciut im przytyły. Dzisiaj było ponad 20 stopni, a w słońcu jeszcze cieplej. Między rankiem a popołudniem były widoczne różnice w wyglądzie roślin. Brzozy zzieleniały w ciągu kilku godzin.
Na froncie formuję króciutki żywopłocik z trzmieliny Galiety. Owsica wieczniezielona ładnie odbiła po cięciu.
Kawke juz pijemy chodz ciagle mało czasu no i mam nadzieje, że w tym roku zawitasz do mnie na kawusie pod pergolą? Zobaczysz jak rodki urosły no i klon co z nim latałyśmy po całym ogrodzie
A widzisz, dobrze, że napisałaś o tym wykopywaniu. Sądziłam, że kwitną słabiej ze względu na to, że zostawiam je w gruncie. Może trzeba je solidnie nawozić zaraz po kwitnieniu?
Dzisiaj podlałam bukszpany wodą z dodatkiem Florovitu. Sprawdziłam je wewnątrz. Nie zauważyłam niepokojących znaków. Wszystkie są w dobrej formie.
Rozpoczęłam też wyskubywanie pędów kwiatowych z turzyc.
Graby już w listkach. Rozwijają się kolejne tulipany.
Mam tylko jeden parapet 1,5 m na ewentualne wysiewy. Obstawiłam pomidory.
A dzisiaj udało się zrealizować plany. W gruncie są już nasionka marchewki z rzodkiewką, buraka ćwikłowego w odmianie kulistej i cylindrycznej, pietruszki korzeniowej i fasolki szparagowej. Tę ostatnią będę sukcesywnie dosiewać.
Wierzchnia warstwa gleby była wysuszona, ale już 5 cm pod powierzchnią zachowała wilgoć.
Klon ussuryjski i ściętolistny.
Magnolia ostatecznie uraczyła mnie 4 kwiatami. Kwitnienie w sadzie rozpoczęły śliwy. Niebo miało iście hiszpański kolor.
Jak sie ciesze, że jesteś chodz też całą zime mnie tu nie było. Zapewne i u Ciebie tez juz piękna wiosna, po wczorajszym deszczu wszystko ruszyło, nagle się zazieleniło, dzisiaj nawet kosiłam chodz nie lubie tego robić w niedziele ale mus bo od jutra na tydzień mam wnusie pod opieke bo strajki O dziwo nawet mam troche tulipanów.
A jak pięknie pachnie teraz w ogrodzie Buzka
W połowie lutego przycięłam swoim liście o połowę- to było ok. 5 cm od ziemi. U mnie to wystarcza, żeby w okresie kwitnienia pędy z kwiatostanem były widoczne. Krótszego cięcia nie praktykowałam, wiec trudno mi się wypowiedzieć.
Witam, trawnik ma niecały rok, zakładany z siewu. Niestety nie przygotowałem podłoża w 100% pod kątem chwastów i generalnie nie ma dużo chwastów typu mlecz (dwuliściennych), ale rośnie na nim dużo kępek co wygląda na jakieś dzikie odmiany traw, które niestety mocno odróżniają się od reszty i szpecą całokształt. Czy spryskanie tego trawnika jakimś herbicydem da jakiś rezultat, czy lepiej sobie darować? Bo ręczne wyrywanie wydaje się, że zajęło by wieki. Nawiozłem go nawozem wieloskładnikowym tydzień temu, a dziś pierwszy raz skosiłem w tym roku. Jakieś wskazówki dotyczące dalszej pielęgnacji i poprawienia wyglądu trawnika były by mile widziane