Witaj Aniu!
Oj czytam te wszystkie szczegółowe wieści i o górach i o miejscach , i rodzinach,,,fajnie ..
Musiałaś tam długo mieszkać i chyba wszystko i wszystkich znać.
I jakie suuper zdjęcie.Ładna dziewczyna.Suuper pies.I jeszcze fan Morskiego Oka.
Teraz zamiast spacerów w góry masz spacery po ogrodzie.
Ech ale miałaś fajnie.
teraz pilnowanie ćmy bukszpanowej
ponoć już gdzieś odpala
tu wygrabione
czeka mnie przesadzenie 4 wielkich host, wykopanie tulipanów i dosiewka trawy
no i pora nawozić hortensje, azalie, rodki i magnolie
dereń Rubrum zapączkowany
dereń Kousa też
w skrzyni klon japoński Oridono Nisiki, a dołem bodziszki korzeniaste, też fajne już, kwitną na różowo, liście pachną, odporne na suszę, częściowo zimozielone
ciut powklejam fot, dla upamiętnienia wiosny, zmobilizowałam się do focenia
hiacynty bez wykopywania, co rok drobniejsze, jedynie białe co rok, takie same
Muszę w końcu wejść w ten znienawidzony przeze mnie zakątek i wyliczyć ile tam jest metrów do sadzenia.
Na razie znalazłam stare zdjęcia z lat 2008-2010. Nie patrzcie na płotek, chwasty i falę, która wije się jak szalona Większość roślin "wypadła". Nie ma jałowca stricta, jałowca kolumnowego, żółtego cyprysa, bordowej pęcherznicy, dwóch rododendronów. A z cyprysika lawsona została tylko "głowa" Perukowiec kilka lat temu przemarzł, po jakimś czasie odbił i obecnie ma podobne wymiary jak 10 lat temu. Najpiękniejszy jest klon atropurpureum, który rośnie niestety tam, gdzie go prawie wcale nie widać. Taki zdolny ogrodnik ze mnie
Poszukam zdjęć z zeszłego roku, a jeśli nie znajdę to zrobię nowe, tylko liści niestety jeszcze brak...