Te na razie posadziłam w donicy
Te przebiśniegi dostałam od sąsiadki . Mam nadzieję że u mnie będzie im dobrze
A siewki ciemierników mam w dużych ilościach i co rok obiecuję sobie że je przesadzę do doniczek i będę o nie dbała ale jakoś się nie składa a tak zostawione to niewiele przyrastają
Danus dziekuje za nazwe
Kasiu widzialam
Dominika dawno do Ciebie nie zagladalam, mam tyly na prawie wszystkich watkach, na niektorych duuuze tyly ale nie wyrabiam
Kasiu cieszę się, że wichury Cię ominęły. To nic przyjemnego, człowiek trzęsie spodniami i myśli co się zniszczy. U mnie dziękować nic dużego się nie stało
Bardzo dziękuję za miłe słowo o moim ogrodzie, to jak miód na moje serce!
W ogrodzie mam sporo odmian o pustych kwiatach w typie Canina.
Przede wszystkim cudownie pachnąca Multiflora. Piękna o bordo liściach Glauca( czerwonawa) Jak kwitnie wygląda jakby ją obsiadły motyle
Gatunkowa od multiflory Bobby James. I wyhodowana z multiflory Ballerina Róża rdzawa chyba szkocka o pięknych amarantowych kwiatach. Canina o blado różowych i białych kwiatach.
Gatunkowe Nevada i pink Nevada. Mam też pnącą Iceberg Climbing, o półpełnych kwiatach.
Obecnie poluję na starej daty Caninę biała o pełnych kwiatach. Nigdzie nie ma ...
Mam też rugosy białą i różową puste i w tych samych kolorach pełne.
Co do tawuł kocham wszystkie, ale śliwolistna jest jedną z piękniejszych jakie widziałam . Pokrój wachlarza obsypana pełnym kwieciem.
Co do kalin uwielbiam japońską Tomentosum, za jej ogromne kwiaty obfitość kwitnienia i długi jego okres
A Koreańską eskimo za zapach i cudowne skórzaste pompony
Jak coś sobie przypomnę to dopiszę
Sylwuś czytałam u Ciebie wczoraj, przykro mi bardzo, ale na żywioł nie ma rady
Dobrze, że nic gorszego się nie stało, a Wy jesteście cali i zdrowi!
U nas w nocy był spokój, ale znów w prognozie mówią o silnych podmuchach. Mam nadzieję, że się mylą.
Teraz jest zupełnie bezwietrznie i chmurzy się jakby miało lunąć albo sypnąć, już sama nie wiem co przy takiej temperaturze spadnie z nieba...
Buziaki i już się nie stresuj!
Dziękuję bardzo za te porady, Makadamia! Zwłaszcza za cenną poradę o róży która mi w cieniu nie urośnie, a ja naiwnie o tym nie pomyślałam, i już prawie podjęłam decyzję co do róży... Pozostałe gatunki sobie odszukam i zwizualizuję, traw nie lubię, wolę coś o pokroju zwartym ale to drzewko to świetny pomysł! Bardzo mi sie podoba. Jeszcze raz pięknie dziękuję za poświęcony mi czas.
Zainspirowana Twoim pomysłem wstępnie wymyśliłam takie mniej więcej nasadzenie jak na zdjęciu,tylko nie wiem jakie gatunki, żeby były idealne na ścianę zchodnią i zróżnicowane kolorem i wielkością. W moim projekcie chciałam żeby na środku był jeden duży krzak róży rabatowej (albo parkowej - nie znam się), który "zrobiłby mi" cały ogródek, a reszta byłaby ładną zieloną ścianą. Ta róża byłaby na ścianie zachodniej, więc pewnie też niedobrze... i zamiast niej może powinnam wybrac inny gatunek krzewu kwitnącego. Kulki z przodu to albo bukszpany albo inne małe iglaczki (opcja mojego męża) albo w nieregularnym nasadzeniu funkie (ale ich liście wylewałyby się na chodnik, więc może to mało praktyczne rozwiązanie. Trzecia opcja: niskie obrzeże z szarych nieregularnych płyt - jak na przykładowym zdjęciu.
Tę folię czarną odstająca można przybić jakby połową bala i ją skryć - na tym samym poziomie co bale wzdłużne. Woda opadowa i tak penie przeleci ale nie będzie jej (folii) odrywało od ściany budynku.