Aniu cały świat, aż się mienił od tych kryształków lodu. Było przepięknie
Ostatnio taki krajobraz miałam kilka lat temu, dlatego jak oparzona jechałam na działkę żeby uwiecznić te piękne widoki
I jeszcze kilka różanych wspomnień.Mam nadzieję,że tym roku nie będą mi róze chorowały.Albo chociaż mniej niż w tym minionym roku.
Szałwię mam taką jedną.Mam w kilku miejscach.I też myślę, aby ją poprzesadzać i dać gdzieś szpalerem ??
Tego luku i róży już nie ma.
Drzew z tyłu także.Także w tym roku widoki będą zupełnie inne.
Jestem ciekawa czy w tym roku moje piwonie wszystkie mi zakwitną w końcu.Mamm kilka młodych.I jeszcze mi ani raz nie zakwitły.
Też je przesadzę.
Też chyba w pobliże stawu pójdą .Albo na tą nową rabatę za huśtawką.A czy z trawami można je dać ?
Ten mój rodek też w tym miejscu nie rośnie za dobrze.Tak chciałam mieć fajny widok z tarasu.Ale chyba zmienię mu miejscówkę i dam do drugiego.A tam będzie pusto wiosną.
Oj te rośliny pomimo i mrozoodporności też mam sprawiają psikusy.
Jak twój miał dużo pąków to jest nadzieja,że pięknie zakwitnie.
Moj miał tylko kilka.A jak jakieś padną.To nic nie będzie .
Dla tej róży też muszę znaleźć nowe miejsce.
Ładnie wygląda ale tylko jak kwitnie.Kwitnie krotko i tylko raz.
U mnie teraz sa w takim stanie ubiegloroczne nie kwitly w zeszlym roku.
Bede obserwowala albo zetne albo wyczesze.
Ogladam twoje dokonania w zeszlym roku. Kawal roboty zrebiliscie. A ile krzakow przybylo. Juz w tym roku beda fajne efekty.
U mnie koci mietka tez byla w kupie, ale ja rozsadzilam bo rosla jak za dobrze i zrobilam blad. Wszedzie powtykalam pojedyncze krzaczki i nie ma specjalnego efektu. Na wiosne wsadze znowu razem w jednym miejscu.
Moja kocimietka to groniasta przepiekna, bzyczki maja jadalnie na calego.
Basiu, dziękuję.Ale nie wszystko co chociażbym umiem własnymi rączkami zrobić.
Uwierz mi chcialabym więcej rzeczy umieć zrobić
Mam jedną kępkę przywrotnika.
Ale tak myślę aby go przesadzić. Podzielić na kilka i dać taką obwódkę na nowej rabacie.Dobry pomysł ?
Czymś się trzeba zając na te zimowe długie dni.
Dziękuję
Mam młody pęd pęcherznicy.Przesadziłam go na jesieni na na tak zwaną moją poczekajkę.Ciekawe czy przeżyje.Jak tak to posadziłabym ją gdzieś dalej przy stawie ??
Irenko, dziekuję.Uczę się i w tej dziedzinie.
Mam nadzieję,że na nowej części coś uda się zrobić.A jak będzie życie pokaże.
Dziękuję bardzo za chęci podzielenia się.
Więcej traw mi się marzy.Bo jak do tej pory to mam kilka dopiero ( i to większość małych )i wcale ich nie widać w ogrodzie.
Basiu dziękuję za tak miłe słowa. Ja wciąż tego się uczę.A zimowe dni sprzyjają do takich prac.Na ziołowe mam jeszcze chęci.Tylko pudełek nie mam.
Dorotko dziękuje.Ziolowych może jeszcze coś zrobię.Ale na razie nie mam pudelek do zrobienia.
A to zrobione na razie stoi puste.Coś zawsze się znajdzie aby w nim schować.To tylko kwestia czasu.
Basiu bardzo ci dziękuję za takie cieple słowa.Rozpływam się.
Tak, to to technika decoupage, której ciągle jeszcze się uczę
Powojniki też bardzo lubię Etoile Violette jeden z ładniejszych clemkow jak dla mnie .
O tak plany są na zmiany w ogrodzie.Ale ile nam się uda zrobić. zobaczymy.
Fundusze mamn znikome.Ale powolutku soc się będzie robić.
O tak już do tego co mamy w ogrodzie potrzeba dużo czasu aby to utrzymać w należytym porządku i ladzie.
pozdrawiam cieplutko.
Zastanawiam się nad moim rodkiem, chyba go przesadzę na nową rabatę.
A w jego miejsce dam jakąś hortkę.
A o można dać między rododendrony ??Mam dwa.I chyba je obok siebie posadzę.Czy między nimi dać coś ?? a z przodu wrzosy np. ?