a widzialac taka skarpe gdzies?
Jak wymyslilam tu ID to troche sie balam jak sie sprawdzi.ale radzi sobie swietnie.
Cala w ID to mogę mieć jak sie przekonam ze mozna ja ciac a nie skubac... na razie sie boje
Plus minus 30cm to gabion w pionie musiałby być na 2m x 25m szerokości działki południowej to jakieś 10-15 tyś na gabion z kamieniem. Kosmos dla mnie.
Ze skarpą nic się nie dzieje, woda nie wyrywa ziemi, teoretycznie trawnik mógłby tam róść ale ciężko go kosić i wypali go. Badyle rosło jak szalone i słońce mu nie przeszkadzało.
Jako że brzozy jeszcze bardziej wysuszą mi ziemię więc myślę o klonie na pniu co 5m na krawędzi skarpy zanim mi tuje/świerk serbski urośnie przy ogrodzeniu tylko klony trzeba by też na skarpie wschodniej posadzić żeby spójność zachować.
Czy takie nasadzenie pozwoli skarpie odetchnąć od żaru słońca? Pod klonami byłyby inne nasadzenia.
Tui i świerków byłoby proporcjonalnie więcej a na skarpę powróciły by rozchodniki.
Możesz odciąć skarpę od najniższego poziomu gabionami. Nie wiem jak wysoka jest skarpa, oczywiście w miare możliwości, i nasadzić rośliny na górze i dole, może jakiś żywopłocik z cisów lub bukszpanu u stóp gabionów
Podpowiedzcie mi proszę jak zabrać się za skarpę.
Na skarpie południowej wyschły lub przemroziły się rozchodniki, jałowce, kiścień. Skarpa jest wysoko z 10m umiejscowiona ponad drogą ale stroma nie jest tak żeby woda całkowicie nie miała się na czym zatrzymać. Długa od równiny gdzie stoi dom do ogrodzenia na 4m. Szeroka 25m do części skarpy wschodniej.
Na skarpie wschodniej wszystko rośnie czyli jałowce, kosodrzewina, berberys.
W moim pierwszym założeniu było obsadzenie ogrodzenia zielonym parawanem tzw tłem i po skarpie po przez nasadzenia kosodrzewiny, berberysów, irgi, świerku, obłożenie kamieniami średnicy 0,5m wyciągnięcie skarpy na poziom trawnika czyli równiny. Na krawędzi równiny myślałam o długiej rabacie z form piennych, juki karolińskiej, kulek danica, żurawek ale jak nie dam im cienia to uschną.
Z czego zrobić cień?
To źle pamiętasz. Pisałam że JA bym nie dała drugi raz wyższych roślin wyżej a niższych niżej bo skarpa jeszcze bardziej optycznie się wybrzusza. Gdybym sadziła drugi raz to dobrałabym rośliny tak aby były mniej więcej tej samej wysokości Ale ja to ja a chyba tobie to właśnie zależy na tym aby skarpa jeszcze się podniosła? Optycznie rzecz jasna
DziękiA co do skarpy to ja właśnie nie jestem z jej powodu szczęśliwa,ale...dom jest na tyle wysoko nas poziomem gruntu plus spadek terenu, że inaczej niebardzo można było załatwić tematu tarasu.Trochę ogarniemy się teraz z ziemią-gdzie trzeba-dosypiemy i zobaczę jak duża wychodzi ta skarpa.
praktycznie gorzej?
jakbym położyła po skosie tą matę (skarpa), to jakby wystawała, byłaby jednocześnie mini płotkiem podtrzymującym korę, którą wysypię na płaskiej części.
Przyznam ze Hanne nie znam . Obydwie panny wzrostowo są podobne , a Baroneska u mnie nawet wieksza od Oli , potrafi baciki puscić. to jest skarpa to raczej nie powinny sie zasłaniać .
rozumiem, ze taka kolejność moze być.
Pokombinuję z tym ... może da się ją wepchnąć...
Czy mam rozumieć, ze ten mały kawałek przy schodkach jest zajęty przez swany? Chodzi mi o ten cypelek na 60 cm ...
Uroki szwajcari kaszubskiej, góry, doliny, jeziora... bardzo zróżnicowany teren. Niestety skarpy muszą być, nic innego nie da się zrobić. Co prawda była opcja bez skarp, ale wtedy cała działka byłaby pod sporym kątem i wszystko spływałoby mi na taras. Oczywiście obawiam się trochę tych skarp jak to będzie, ale przetrwały już nie jedną ulewę, pierwszą zimę i nie jest najgorzej, trochę opadły i się ubiły, gdzieniegdzie ostatnie nasadzenia - irga major trochę wisi w powietrzu ale były sadzone bardzo późno, pod koniec października więc nie zdążyły się ukorzenić. Mam nadzieję, że teraz przez lato wszystko porządnie się zakorzeni i skarpa się umocni.
No teraz już wiem o co Ci chodzi i jak jest ze stronami świata.
To Ty musisz sobie odpowiedzieć co tam chcesz - czy ozdobny ogród czy jagodowy raj tam chyba jest też taras tak?
ta skarpa może być atutem i niezwykle ciekawym zakątkiem.
Ja bym się niestety z orzechem pożegnała. -sory.
Późno ma liście , wcześnie je zrzuca, liście długo się kompostują - rozumię że to jakaś pamiątka - więc można zachować pień gdzieś jako element w ogrodzie.
Ten orzech od południa chyba daje sporo cienia a sama pisałaś że działka zacieniona to może trzeba się trochę odsłonić.
Chyba bym po pierwsze pomyślała jak teren wyprofilować bo warto ale najpierw musisz zdecydować jaka tam ma być funkacja bo inaczej będziesz stała w miejscu.
To takie moje myśli wolne - z patrzenia na plan i fotki a w realu może to jeszcze inaczej wygląda.
pozdrawiam