jak na to, ze opiekuje sie nim bardzo starsza pani chyba po 80-tce juz to wcale nie taki zaniedbany. Jak robilam fotki to wlasnie pracowala w ogrodzie i mialam okazje troche pogawedzic.
Pisalam, ze jade do ksiegarni w jakas ogrodowa lekture sie zaopatrzec. No i ie dotarlam. Zajrzalam najpierw do naszego punktu wymiany ksiazek i znalazlam takie skarby
Iza.. za to ty działasz na tej swojej maszynie cuda
Gosia..ja do Ciebie jadę na nartki a ty mi piszesz że śniegu brak???
Kasiu... prawie u Ciebie byłam.. ale jak zwykle nie dojechałam.. chciałam złożyć osobiście życzenia, ale .. złoże z Nowym Rokiem.. bo gdzieś znów się tam zaplączę Muszę do Pilzna
Róża to gotowy element A warkocze.. miałam całe życie długie włosy, wiec nauczyłam się sama sobie zaplatać.. a potem plotłam wszystkim dziewczynom A teraz tylko plotę trzy po trzy .. i trawki
Te luzem.. bo przy czesaniu włosy by się wyrwały ..
A robocza strona ogrodu wygląda inaczej. Ognisko się szykuje
Dziś wyrwałam kosmosy bo istne krzaki wyrosły i szpeciły po przymrozkach. Sprawdziły się pod murem do późnej jesieni. Jednak znacznie prpściej usuwać werbenę patagońską która też lubi być pokaźna niż kosmosy. Wykorzystałam więc podmokły czas po opadach.
Na fotce w przybliżeniu zrobiłam zdjęcie łodygi kosmosu. Ciekawe czy ktoś też ma takie i czy to norma.
Z nastrojów świątecznych pozostały 2 szybkie rozwiązania dekoracyjne z dwóch stron domu. W ogrodzie nic więcej nie tworzyłam bo nie było czasu na zabawę.
Nastrój świąteczny jeszcze mnie nie opuszcza więc odpoczywam do Nowego Roku