Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Ogrodowe radości i rozterki - ogród Agani 09:47, 24 paź 2016


Dołączył: 22 lis 2011
Posty: 2676
Do góry
Agania napisał(a)



Nasunęłaś mi dobry pomysł, na razie mam wypełnioną ziemią pierwszą skrzynkę z czterech i już częściowo ją obsadziłam, jeszcze dosadzę, to co zostało nie posadzone z braku koncepcji i czasu...planik jest i to dobra przechowalnia

Bardzo długo te twoje klony trzymają liście, mój najbardziej czerwony Ginnala jest już bez liści.
Nie wiem jak wysokie masz skrzynie ale bezpieczniejsze jest dołowanie równo z poziomem ziemi. Jak masz coś bardziej delikatnego to lepiej dać do ziemi, wszystko zależy od tego jaka będzie zima. Wykorzystuję też kompostownik ale tam mają cieplutko, nigdy nic mi nie przemarzło.
Ogród Ani :) 05:32, 24 paź 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kompostownik mega!
Czy jest otwierany?
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 00:17, 24 paź 2016


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
A ja nie przesiewam! Przy wykładaniu kompostu na rabaty wybieram co grubsze fragmenty i z powrotem kładę w kompostownik, a to dobro z mikro częściami na rabatach samo się rozłoży przez rok. a daje trochę więcej napowietrzenia w glebie, Chyba, że chcecie mieć idealnie gładko.
Ogród Ani :) 22:25, 23 paź 2016


Dołączył: 15 mar 2015
Posty: 1212
Do góry
Aniu ten kompostownik to jest jakby luksusowy
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 21:44, 23 paź 2016


Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 1956
Do góry
A co z grzybami? Porosło mi tego teraz przy deszczowym październiku na trawniku i rabatach. Można je wrzucić na kompostownik?
Ogród Ani :) 21:22, 23 paź 2016


Dołączył: 17 wrz 2015
Posty: 3931
Do góry
Anulka, nie wiedziałam, że takie arcydzieło powstało u Ciebie, aż swojemu eMowi pokazywałam Twój kompostownik, świetny.
Gratki dla zdolnego eMa i dla Ciebie rzecz jasna
Ogród Ani :) 21:06, 23 paź 2016


Dołączył: 09 lip 2016
Posty: 3423
Do góry
Ania czy mogłabyś mi doradzić w sprawie buka kolumnowego?wiem że masz ale nie mogę znależć fotki,czy wystarczy mu 1 m szerokości na rabacie?mam dylemat...
Kompostownik extra!zdolny eM
Ogród Ani :) 21:03, 23 paź 2016


Dołączył: 31 sty 2016
Posty: 12471
Do góry
wow! super ładny ten kompostownik zdolny mąż!
Ogród Ani :) 17:53, 23 paź 2016


Dołączył: 07 maj 2016
Posty: 10451
Do góry
Kompostownik piękny!!! Szkoda, że mam mało miejsca u siebie i żadnego nie wcisnę...
Ogród Ani :) 14:30, 23 paź 2016


Dołączył: 01 mar 2014
Posty: 11801
Do góry
Świetny ten kompostownik.
Ogród Ani :) 14:21, 23 paź 2016


Dołączył: 18 sie 2014
Posty: 11771
Do góry
Ale kompostownik full wypaaaaassss
Ogród Ani :) 14:15, 23 paź 2016


Dołączył: 17 cze 2015
Posty: 5946
Do góry
Wow, jaki superasny kompostownik! A komory masz otwierane? Muszę poprosić ślubnego żeby mi taki prezent zmajstrowal na razie mam plastikowyn też zdaje egzamin, ale ten jest zawodowy
Ogród Ani :) 13:01, 23 paź 2016


Dołączył: 24 lut 2016
Posty: 2392
Do góry
Kompostownik fiu fiu
Aż szkoda go chować w kącie.
Ogród Ani :) 12:27, 23 paź 2016


Dołączył: 19 sie 2014
Posty: 7839
Do góry
Walerku Wczoraj z eMem oglądaliśmy program w telewizji "Dąb: roślina, która przetrwa wszystko" na Da Vinci
Za chwilę rośliny wejdą w stan spoczynku a ten film mi uświadomił, że zima jest dla nich bardzo trudna
Kto nie widział - POLECAM! Można obejrzeć powtórkę



Kompostownik prawie skończony Zostało pomalowanie widocznych, niepomalowanych elementów, instalacja na miejscu no i najważniejsze - produkcja własnego, czarnego złota

Gromadzę też jeszcze qpę i liście pod rh (przyszłoroczne zamierzenie)

Walerku co można jeszcze zrobić dla roślin aby lepiej przetrwały zimę?
Bo jak się okaże, że coś jednak jeszcze można zrobić to dętkę się załata, dopompuje powietrza i heja do roboty!
Tylko co można dla własnego ogrodu, o tej porze roku jeszcze zrobić?
Pszczelarnia 14:04, 22 paź 2016


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21860
Do góry
pieknie jak zwykle
nowy kompostownik musze tez zrobic. Podpatrzylam u Ciebie palety, chyba tez jakies u siebie znajde, musze sie rozejrzec
Kamienny ogród patykiem malowany 12:56, 21 paź 2016


Dołączył: 29 wrz 2015
Posty: 3428
Do góry
Iwk4 napisał(a)
Sylwia, jak oglądam schody - jestem pełna podziwu.
Te liście pod drzewa - fajny pomysł.
Przed ogrodowiskiem na jednej rabacie wyłożyłam kiedyś szmatę i o niej zapomniałam. Na wierzchu namnożyły się kora, opadłe liście, nawiana ziemia... Jak po 4 latach zaczęłam tam kopać, mocno się zdziwiłam, ile cudnej próchnicy się na szmacie naprodukowało... Gdyby to wszystko byłoby w korzeniach bezpośrednio, o wiele by im było przyjemniej.

Sylwia, każdy ma swoje tempo. Nic na siłę. Skoro synek zajmuje ci czas, to trudno. Kiedyś podrośnie. Ja mam już duże dzieci. Same sobie radzą... Ale bywało, że przy malutkich nawet obiadu nie zdążyłam ugotować.
Jak było ciepło, brałam dziecko do ogrodu i bawiło się, a ja kątem oka obserwowałam... To był trudny czas...

Ty masz parkowy ogród. Niewiele rabat trzeba, a i tak widoki cudne.
A tak swoją drogą, to gdzie masz fotki rabat, nad którymi pracowałaś w tym sezonie?


Liście u mnie spod drzew rozwieje po całości - zbieram do worków z nadzieją, że do wiosny się przerobią. Kompostownik nowy muszę zbudować....ale w miejscu, w którym nijak mi rabatka nie będzie pasowała, bo znów go przerobię. Miałam tego dobra dużo, ale wszystko poszło i trzeba nowe robić.

W moim ogrodzie nie mogę dziecka zostawić samego - woda. Chodzi co prawda do szkółki i uczy się pływać, ale jeszcze potrwa zanim samego go puszczę.
Jest bardzo absorbujący....

Wstydzę się, ale wkleję......
Mój kawałek ogrodu 08:56, 21 paź 2016


Dołączył: 24 lut 2016
Posty: 2392
Do góry
wiklasia napisał(a)
Wow, dziewczyno z takim areałem możesz zaszaleć

Ja napiszę Ci tu o moich błędach, bo ponoć na cudzych najlepiej się uczyć:

- przygotowanie gleby: żmudne toto i mało efektowne, ale bez tego ani rusz; gdybym mogła zaczynać od początku to w miejscach planowanych rabat zakopałabym kompost, obornik i mączkę bazaltową;

-produkcja kompostu - gdybym zaraz na początku mojej drogi miała kompostownik, teraz moje rośliny miałyby się o niebo lepiej, a i portfel byłby wdzięczny, a tak portfel wygląda jak oskubana kura do rosołu;

- brak ram ogrodu - warto na początku wsadzić główne elementy wyciągające ogród w górę czyli drzewa; ja się ich trochę bałam i teraz płasko u mnie, brak trzeciego wymiaru;

- kształt rabat - z pewną taką nieśmiałością podchodziłam do rozmiaru rabat, oszczędnie je wykrawałam, tak po kawałeczku; moja rada - nie bój się dużych, konkretnych rozmiarów;

- Hania (gruszka na wierzbie) nauczyła mnie, o czterech porach roku na rabatach; pamiętaj by zadbać o rośliny z czterech pór roku: zimozielony szkielet rabaty (np. cisy, bukszpany, rododendrony, iglaki), wiosenne akcenty cebulowe, letnie byliny, jesienne trawy; ja poszłam w byliny stąd zimą i wczesną wiosną łyso u mnie;

- kupować po kilka sztuk roślin danego rodzaju, a nie pojedyncze egzemplarze (no chyba, żeś kolekcjonerka lub chodzi o jakieś rarytasy czy duże okazy) - tego błędu akurat nie popełniłam, ale widzę, że dość często zdarza się on osobom zagospodarowującym swoje kawałki świata.

więcej błędów nie pamiętam, za popełnione żałuję i pod okiem ogrodowiska mam nadzieję, że się poprawiam

powodzenia


Podpisuję sie pod tym obiema rękami i nogami. Mam te same błędy na sumieniu i wiem ile pracy i pieniędzy kosztuje ich naprawienie.
Mój kawałek ogrodu 08:49, 21 paź 2016


Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 1956
Do góry
Wow, dziewczyno z takim areałem możesz zaszaleć

Ja napiszę Ci tu o moich błędach, bo ponoć na cudzych najlepiej się uczyć:

- przygotowanie gleby: żmudne toto i mało efektowne, ale bez tego ani rusz; gdybym mogła zaczynać od początku to w miejscach planowanych rabat zakopałabym kompost, obornik i mączkę bazaltową;

-produkcja kompostu - gdybym zaraz na początku mojej drogi miała kompostownik, teraz moje rośliny miałyby się o niebo lepiej, a i portfel byłby wdzięczny, a tak portfel wygląda jak oskubana kura do rosołu;

- brak ram ogrodu - warto na początku wsadzić główne elementy wyciągające ogród w górę czyli drzewa; ja się ich trochę bałam i teraz płasko u mnie, brak trzeciego wymiaru;

- kształt rabat - z pewną taką nieśmiałością podchodziłam do rozmiaru rabat, oszczędnie je wykrawałam, tak po kawałeczku; moja rada - nie bój się dużych, konkretnych rozmiarów;

- Hania (gruszka na wierzbie) nauczyła mnie, o czterech porach roku na rabatach; pamiętaj by zadbać o rośliny z czterech pór roku: zimozielony szkielet rabaty (np. cisy, bukszpany, rododendrony, iglaki), wiosenne akcenty cebulowe, letnie byliny, jesienne trawy; ja poszłam w byliny stąd zimą i wczesną wiosną łyso u mnie;

- kupować po kilka sztuk roślin danego rodzaju, a nie pojedyncze egzemplarze (no chyba, żeś kolekcjonerka lub chodzi o jakieś rarytasy czy duże okazy) - tego błędu akurat nie popełniłam, ale widzę, że dość często zdarza się on osobom zagospodarowującym swoje kawałki świata.

więcej błędów nie pamiętam, za popełnione żałuję i pod okiem ogrodowiska mam nadzieję, że się poprawiam

powodzenia
Kamienny ogród patykiem malowany 22:37, 20 paź 2016


Dołączył: 18 sie 2014
Posty: 11771
Do góry
Sylvana napisał(a)


Ha....a myślisz, że co zrobiłam 2 lata temu.
Myślę sobie - wywiercę dziury w dnie żeby woda uciekała i zrobię kompostownik, który mi się zamieni w ziemię i będę miała rabatkę bez kreta.....durna ja, oj durna.
Dziury zapchały się migusiem ale było sucho więc ok. Zapełniłam prawie całość i się zaczęło. Popadało i jeszcze popadało, wszystko napuchło i wylazło na zewnątrz.....smród był jak z chlewu nie sprzątanego przez rok, nawet okien nie można było otworzyć. Gości zaprosić się nie dało dłuższy czas.

W tym roku przez miesiąc się babrałam w tym łajnie żeby wszystko wyciągnąć i przewieźć gdzieś. Wreszcie jest puste i nie poprzestanę aż to unicestwię.
Chcę zostawić tylko betonową ścianę od strony świerków, żeby mi korzenie nie wchodziły w rabatę.

O cholipa
Kamienny ogród patykiem malowany 20:17, 20 paź 2016


Dołączył: 29 wrz 2015
Posty: 3428
Do góry
AsiaK_Z napisał(a)

Sylwek a może to po prostu zasypać i potraktować jak donicę


Ha....a myślisz, że co zrobiłam 2 lata temu.
Myślę sobie - wywiercę dziury w dnie żeby woda uciekała i zrobię kompostownik, który mi się zamieni w ziemię i będę miała rabatkę bez kreta.....durna ja, oj durna.
Dziury zapchały się migusiem ale było sucho więc ok. Zapełniłam prawie całość i się zaczęło. Popadało i jeszcze popadało, wszystko napuchło i wylazło na zewnątrz.....smród był jak z chlewu nie sprzątanego przez rok, nawet okien nie można było otworzyć. Gości zaprosić się nie dało dłuższy czas.

W tym roku przez miesiąc się babrałam w tym łajnie żeby wszystko wyciągnąć i przewieźć gdzieś. Wreszcie jest puste i nie poprzestanę aż to unicestwię.
Chcę zostawić tylko betonową ścianę od strony świerków, żeby mi korzenie nie wchodziły w rabatę.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies