Kasiu są i wróble i mazurki. Ostatnio pokazywałam głównie wróble, cieszę się że znów są, bo kilka ostatnich lat ich nie było.
To wróbel
a to mazurek
U nas koty próbują dostać się do gniazd i do budek, staram się je tak zawieszać żeby miały utrudniony dostęp chociaż potrafią uprawiać akrobatykę
Ale radzą sobie i jedne i drugie jak to w naturze
Elu, wszystko oni pocięli i wywieźli, część zostawiliśmy z tego wiązu, będzie do ogniska i kominka. Masz rację, co nie posadzisz, robota jest. Ale u mnie jakoś dużo wiatrów i za dużo tej pracy było, więc podcięcie konieczne.
Na szczęście na razie sąsiedzi nie cudują, zresztą nie palimy cięgiem, tylko teraz.
Dzięki za życzonka i Tobie też życzę sił
Misia stale o tej porze na runiance...potem nie ma się co dziwić, że jest na płask
Gosiu u nas też jest mnóstwo kotów, przychodzą i nocują u nas pod szopką. Ptaki jednak jakoś sobie radzą i przylatują coraz chętniej i coraz więcej gatunków
Uwielbiam Tedzia, to bardzo wierny przyjaciel.
Biel sprzed kilku lat w tym roku jeszcze tak biało nie było, lekko popudrowane tylko. Zimno to fakt, ale to i tak nie to co bywało lata temu. Pamiętam jak mój Tata kopał tunele żeby dojść do furtki i jak nie chodziliśmy do szkoły bo rury od mrozu pękały.
Hej Ewciu, też ranny ptaszek
No właśnie jestem bardzo ciekawa, jak to będzie, panowie wiosną jeszcze raz będą z podnośnikiem i jeszcze kilka konarów skrócą, miłego dnia życzę
tu moje po małej porcji śniegu, część zabiorę, część będę tu dzielić, przenoszę stąd All Gold, nie wiem czy i jeżówki nie zabiorę, jakoś ciasno się zrobiło
Jutro maż będzie równał ręcznie grabiami przy samym stawie itp.
może za rok będę mogła pokazach zdjęcia porównawcze
a przez zimę trzeba pomyśleć, pomyśleć , jak wokół tego stawu zrobić, jak i co posadzić.
Może jakieś pomysły macie ??
Czy jakieś fajne linki ??
Koparka w końcu została naprawiona i dopiero dzisiaj ruszyły dalsze prace.
Zdjęcia eMa .
Nawet krzak jaśminu mam już przesadzony to ten po prawej w rogu
I równanie terenu
O to milo mi , i dziękuję za twoje poparcie,Czasami chce się innego odprężenia.
Ale mi posłodziłaś..Aż mi się buzia śmieje.A z drugiej strony mobilizacja aby w tym tygodniu jeszcze usiąść6 do takich prac.I coś wam pokazać, jak się uda zrobić.
Zobacz..jak piękna roślinka mi rośnie
Dziękuję ci za nią
W sobotę rozpoczęłam sezon wędzarniczy. Trzeba nabrać wprawy przed świętami. Wykorzystałam pobyt na dworze do pomachania grabiami. W niedzielę po raz pierwszy od wielu dni zaświeciło słońce. Zapachniało wiosną.
Traw jeszcze nie wiązałam. Jeśli zaczną fruwać po ogrodzie, to może to uczynię. Jeszcze wyglądają przyzwoicie.
prosa i berberysy za nimi
Złota jesień za nami. Teraz trzeba tylko przeczekać okres smuty i burości. Szukać drobiazgów, które ucieszą oko i pozwolą powspominać, że nie tak dawno ogród kipiał barwami.
Na takie widoki trzeba poczekać kilka miesięcy. Zlecą szybko.
A tymczasem trzeba się cieszyć tym, co jest.
Jesienna odsłona turzycy pagórkowatej też jest piękna.