Dzisiaj rano mi się nie udało wyskoczyć na sesję, niestety. Byłam popołudniu trochę porobić, zimno i musiałam się uwijać bo mi ręce odmarzły...
Trzeba się przestawić na inne temperatury i zacząć ubierać odpowiednio do tego co na dworze. Ja dalej biegam w polarku...
Związałam trawy, nie jest to tak pięknie wykonane jak u Was, ale może zda egzamin
Okryłam też ośnieżę, kousa i dawidię. M z Dużym okręcili pąki na paulowni, ciekawe czy to pomoże?
Takie pomponiki powstały