Ogród Małej Mi 2017
23:21, 17 lis 2018
Dobrze napisane....to były chwile.. szkoda. Powtarzam, bardzo lubię Madżen.. za całokształt..
Narobiłam fotek pięknej zimy... wszytko zmrożone.. i nie ma fotek.. jest tylko ostatnie.. byle jakie i z późniejsza..
Trawki posadziłam, byle jak i byle gdzie..tzn tam gdzie mają być ale w nieprzygotowane. Jak Madżen się zatrawkuje, bo to prostsze w obsłudze i przyjemne dla oka
Rdesty zadołowała po namyśle w szklarni.. i stipy pozbierałam te fajniejsze..może przeżyją
Korę nasypałam na ostatnie rewolucje..
Trawnik skoszony ostatni raz mam nadzieje w tym sezonie.. byle jak to byle jak, ale skosiłam..
Zielsko wywiozłam, osobówką i wyciepłam w pojedynkę.. eM w pracy .. łokieć mi dokucza od jakiegoś czasu..teraz mnie nie tylko dokucza ale i wnerwia.. Pełne kontenery.. te ludziska jeszcze wywala co się da z ogrodu.. ja malutka ledwo sięgałam.. i się przesiliłam..
Może róże zakopczykuję, ale te pod oknem .. 4 krzewy ,a reszta niech sobie rośnie albo nie..
Wydmuchać instalacje wodne i reszta niech się sobie radzi sama.. filtr wyjąc .. schować lotosy bo zamarzły w kastrach.. ale w pojedynkę mam szans wciągnąć do kotłowni..
I finito.. ogłaszam koniec sezonu 2018.
