Jako najstarsza gwardia uważam, że ma to sens.
Najwyżej jak mówi Sylwia dodałabym 1 metr i nieco otoczyłabym warzywnik, np.
rabatą z kwiatów do cięcia. Albo niskim żywopłocikiem.
To ja sie może wypowiem bo na swojej skórze przerobiłam
Posadź je do gruntu teraz jeśli nie zamarzło z całą bryłą ziemi z jaką wyjmiesz z doniczki. One zakwitną na przyszły rok. Wiosną puszczą listki lub nie i dopiero nastepną wiosną. Te listki mogą być niziutkie. Takie narcyze potrzebują jednego sezonu by się zregenerować i nabrać mocy na kolejne kwitnienie
Jeśli teraz grunt u Ciebie zamarzł to przetrzymaj w doniczce w jakimś chłodnym miejscu, a wiosną do ziemi tak jak wyżej piszę
a wiesz że nie wiem - to coś z jakiejś drobnicy - kiedyś kupiłam zestaw białych cebulek i były tam takie pyrtki -chyba to te
a przy okazji pomyślałam,że muszę moje jesienne nasadzenia cebul zrewolucjonizować - jak będzie znów upalny kwiecień i popali w mig tulipany to znaczy że nie ma sensu ta praca i potem lekkie poirytowanie - co prawda i tak radość jest ale zbyt krótka
Nie mam pojęcia jak postępować z tymi narcyzami. Wiem że cebulki jakie by nie były muszą zgromadzić siły i się odżywić przez liście - nie należy ich ścinać muszą liście zaschnąć porządnie.
Chcesz dać na wiosnę do ogrodu po co? żeby raz jeszcze zakwitły? takie pędzone podobno nie zakwitną - ja bym przechowała /tylko żeby nie wyschły na wiór/ i posadziła w listopadzie no skoro świąteczne - oby to nie była jednorazówka bo z cebulami jest loteria
moje hipeastrum cackane przez cały sezon tak jak powinno być /wcześniej się oczytałam/ nie zakwitło tylko liście wypuściło
Zana, trawy to sesleria jesienna. Chyba z powodu suszy i bardzo krótkiego strzyżenia wiosną (wygniotły je psy) w tym roku nie zakwitła. Mało kłopotliwa, ma swój urok.
W brzozach to nie hortensje , a rozchodniki. Późnym latem ta rabata wygląda tak:
Dziękuję za życzenia, niech dla nas Wszystkich ten rok będzie po prostu dobry
Danusiu znajdziesz, na pewno. Tylko nie odpuszczaj, domek to przecież twoje marzenie. Trzymam kciuki mocno.
Ps. Doczytałam że już znalazłaś. Napisz jak rozmowa przebiegła.
U mnie co roku na wiosnę miała żółte liście. I wiosną, po przycięciu, późno ruszała. W dodatku wciąż pojawiały się odrosty. Posadziłam ją latem 2015, a tego lata wszystkie egzemplarze oddałam.
Noc jest zimna i śnieżna na pustej ulicy.
Jedyne,co się porusza,to wirujący śnieg.
Kiedy dotykam zimnego otworu skrzynki pocztowej,
czuję chłód metalu.
Jakże kocham intymność takiej nocy śnieżnej!
Jeśli się trochę powłóczę,będę mógł być dłużej.
Ogrody milczące jak zimowe rzeki,
Martwe, ciche, białe zimy krajobrazy
W spokoju dni krótkich jak sople zastygłe
Pełne miękkich, lekkich, śnieżnobiałych gładzi
Kołysane wiatrem śnieżną swoją szatę
Kiedy już nadmiarem ciążą białe puchy
Pyłem srebrnobiałym z gałęzi zrzucają
Ogrody zimowe ,zimowe poduchy autor n/n
Pozdrawiam Danusiu
Już znalazłam u nas w mieście, ma dobre opinie. W poniedziałek pojadę po poradę i naświetlić temat, zobaczymy co mi powie?
Ja mam największe pretensje o to zwodzenie od lat. Jakby mi wtedy, 5 lat temu, powiedzieli że nigdy tego nie przerobią, myślałabym nad innym miejscem dla nas, a tak człowiek się zaangażował i teraz cierpi...
O tym, że marzenia się spełniają przekonałam się na własnej skórze i wierzę że jeszcze kiedyś moje plany się ziszczą. To przecież nie ma być jakiś ogromny dom tylko mikro domek na emeryturę
Nie wiem jaki maja cel w tym żeby ludziom utrudniać życie...