Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 16:06, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Na drugi rzut poszedł boczek, wielkie graby, pęcherznice, berberysy i trochę liści od sąsiadów.

Tak było jeszcze w zeszłym tygodniu.

A tak po porządkach.


A na drugi dzień rano taki widoczek przez okno widzę. Coś sobie dziurkę kopało. Wybaczam, na wiosnę poprawimy
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 16:05, 16 lis 2018

Dołączył: 13 lut 2014
Posty: 87
Do góry
Toszka napisał(a)

Nie wiem dlaczego nie zauważyłam wcześniej twoich problemów z buksami.


Toszko, czy sądzisz że u mnie jest ten sam problem?
Od jakiegoś czasu to mam ale jakoś zignorowałam...
Przepraszam za jakość zdjęcia, ale tylko takie mam przy sobie
Kiedyś będzie tu ogród 16:04, 16 lis 2018


Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5340
Do góry
Anda napisał(a)
Piękny ten paź. Kurczę, a u mnie go nie ma. Mam trochę rusałek, bo zostawiam pokrzywy pomiędzy bylinami (prawie ich nie widać ).
Ewo ja na pierwszego pazia czekałam kilka lat. Teraz są co roku, więc chyba im się u mnie podoba. Dla rusałek też mam pokrzywy.

Gosiek33 napisał(a)
KasiaBawaria zakłada na roślinę z gąsienicą pazia siatkę by ptaki go nie upolowały
Gosiu bardzo się cieszę z obecności pazia, ale nie będę go 'trzymać' na siłę. Staram się na maxa zwiększyć jego szanse dając mu osobny rewir i siejąc rośliny które lubi. Nie zauważyłam zresztą żeby ptaki szukały gąsienic w marchwi czy na fenkule. Idą bardziej w stronę 'sztywnych' warzyw jak np kapusta. Zresztą one też muszą jeść.

Gardenarium napisał(a)
U mnie dwa lata temu opitoliły do cna wszystkie fenkuły W pół dnia. W tym roku wreszcie się odwdzięczyły, fenkuły całe, a pazie latały sobie i dały się fotografować.
Danusiu ja sieję fenkuł wyłącznie dla nich. ale rzeczywiście- potrafią szybko wcinać. Ale nawet jak buszują na naci marchwiowej to im wybaczam. Toć tego najcenniejszego w glebie nie ruszają.

Uwielbiam nagietki. Druga połowa listopada, a one czarują. Choć pewnie jak prognoza się sprawdzi to już niedługo.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:59, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:56, 16 lis 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89334
Do góry
Anitka napisał(a)
Zapisuję i melduję, że przed 1 listopada udało mi się posadzić wszystkie cebule. Tak wiem wiele osób ten mój wpis mocno zdenerwuje
Miałam zaplanowane wyjazd i wiedziałam, że weekend będzie nieogrodowy. Więc sprężyłam pośladki, a że wcześnie wstaje a zmiana czasu była to co robić z takimi dłuższymi porankami przed pracą - narzędzia w dłoń i biec sadzić cebule. I jedno popołudnie zerwane było.

Wyciągnąć zapiski z zeszłego roku i do dzieła.
A potem to tylko przysiad, dziurka, cebulka, zasypać, docisnąć. I tak kilka setek
Proszę zauważyć, że latarka czołówka w tym roku w narzędziach nie była .





Ja też w tym roku bez czołówki
Kilka setek... Oj będzie się wiosną działo na rabatach
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:54, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Miałam wolną sobotę, więc zostało zaplanowane sprzątanie liści. Przy naszej ilości już sporych drzew i krzewów, czekamy cierpliwie jak większość spadnie, bo robimy w danym miejscu raz sprzątanie. A jak okazało się, że dostałam jeden dzień na porządki w gratisie to 12 listopada ogłosiłam Narodowym Dniem Zbierania Liści.
Drzewa niestety nie wiedziały o tych planach, więc się zaskoczone były, niektórym musiałam nieco pomóc się odzienia pozbyć. Z reguły pomogło mocniejsze otrzepanie. Oj, taki pierwiastek rozsądku z lenistwem pomieszany się odezwał.

Świętowanie było huczne, dwie dmuchawy na raz pracowały, a przez chwilę to nawet razem z kosiarką, bo młodego do świętowania matka zmusiła. Sąsiedzi chyba odczuli tą imprezkę troszkę, ale oni nie pracują lub drzew nie mają.

I zobaczcie co "perfekcyjna rodzinka zrobiła".
Przed świętowaniem.




I po. Z reguły wygląda to inaczej po imprezkach


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:33, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I klonik, który przed domen rośnie.
Z dnia na dzień kolorki zmieniał dalej.




I czy teraz ktoś na niego uwagę zwróci Hakonechloa teraz w nóżkach mu błyszczy.
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:28, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
I jeszcze król jesieni, do którego wszyscy wzdychali
Rozpoczął od czubka.



Wielicka przygoda ogrodowo / remontowa 15:28, 16 lis 2018


Dołączył: 29 lis 2016
Posty: 1697
Do góry
Wszystko jest mozliwe kochana
Ale wolalabym mniec dojscie do murka, tak chyba tez moze byc?

Wielicka przygoda ogrodowo / remontowa 15:19, 16 lis 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
tak

jeżeli zmiany są możliwe, to przyznam, że w sumie bardziej by mi pasowało tak:

Powiększyć te wcięcia i kółko w środku

i faktycznie można nieco bardziej poszaleć z roślinami
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:17, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Buk number 2. Pogoda też już nie ta sama

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:15, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Chciałam sobie zrobić wizytówkę, ale nie wiem jak wy to robicie, bo ja nie jestem w stanie na jakieś zdjęcia się zdecydować. Na przykład jesień - jakie może mieć różna oblicza. Słoneczna i złota lub mglista i nostalgiczna. Liściasta - bezlistna. Kolorowa-stonowana.
Robiłam jakieś zdjęcia z tygodniowym odstępem i zmiany niesamowite.
Będzie więc kilka sesji tzw. "rozbieranych".
Buk number 1 Przebarwił się ślicznie.


I jak na buka szybko rozebrał




No przyznam się bez bicia, że mu troszkę pomogłam



Wielicka przygoda ogrodowo / remontowa 15:10, 16 lis 2018


Dołączył: 29 lis 2016
Posty: 1697
Do góry
makadamia napisał(a)


Bardzo jesteś do niej przywiązana?

Bo dla mnie dwa grzyby w taki nieduży barszcz to trochę za dużo


Lubie ja ale wiem ze w tym miejscu juz nie pasuje

Czyli rabatki bylyby 3.5 na ok 3, uuu to poszaleje z nasadzeniami
Moja codzienność - ogród Oli 15:08, 16 lis 2018


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
Wiolka5_7 napisał(a)
Jakie zmiany planujesz Olu na froncie wiosną ? Zdradź coś plissss

Nic ciekawego po prostu na rabacie pod ogrodzeniem zrobiło się za ciasno i muszę ją poszerzyć a tym samym zniknie wpust trawnika pod słupem.

Jakoś tak mniej więcej


W moim małym ogródeczku - Dorota 15:07, 16 lis 2018


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
Anitka napisał(a)
Sesje syna widziałam już wcześniej- przeglądałam w telefonie w drodze na groby. Od razu się tłumaczę eM prowadził, ale ja nie lubię w telefonie pisać, więc teraz chwalę za pomysł, oryginalności i wykonanie. I jeszcze świetnie na zdjęciach klimat uchwycony.
Śliczne wianki - brawo za pomysł.
Bardzo mi się podobają te czarne latarenki, nie wiem czy nowe, może przegapiłam wcześniej, ale teraz z tym pomarańczem świetnie się komponują.
Dziękuję tyle miłych słów. Latarenki stare one były u mnie jedne z pierwszych. Wieszaczki mam od 2 lat.

Moja ptaszarnia na razie po kilka, ale jest ich bardzo dużo, aż sama się zdziwiłam, że mam ich aż tyle.


Mój azyl na wichrowym wzgórzu 15:07, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Zapisuję i melduję, że przed 1 listopada udało mi się posadzić wszystkie cebule. Tak wiem wiele osób ten mój wpis mocno zdenerwuje
Miałam zaplanowane wyjazd i wiedziałam, że weekend będzie nieogrodowy. Więc sprężyłam pośladki, a że wcześnie wstaje a zmiana czasu była to co robić z takimi dłuższymi porankami przed pracą - narzędzia w dłoń i biec sadzić cebule. I jedno popołudnie zerwane było.

Wyciągnąć zapiski z zeszłego roku i do dzieła.
A potem to tylko przysiad, dziurka, cebulka, zasypać, docisnąć. I tak kilka setek
Proszę zauważyć, że latarka czołówka w tym roku w narzędziach nie była .




Wielicka przygoda ogrodowo / remontowa 15:02, 16 lis 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
MartaKozak napisał(a)
To laczka kwietna, na dzien dzisiejszy.


Bardzo jesteś do niej przywiązana?

Bo dla mnie dwa grzyby w taki nieduży barszcz to trochę za dużo
W moim małym ogródeczku - Dorota 15:02, 16 lis 2018


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
zawitka napisał(a)
Wianki śliczne
Dziękuję, miło mi że zostawiacie ślad swojej obecności.

Wielicka przygoda ogrodowo / remontowa 14:04, 16 lis 2018


Dołączył: 29 lis 2016
Posty: 1697
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Marta, a nie da się tego większego zrobić? Jak ta szachownicowa rabatka ma się w stosunku do wielkości innych rabatek?



Niestety nie da sie jej za bardzo powiekszyc.

Teren osloniety zywoplotem z cisa ma 8m na 10m
Pod plotem sasiada bede na wiosne stawiala mur z cegly i robila podwyzszone rabaty na glebokosc ok 1.5m. Planuje tam 4-5 drzewka.

Tak to sobie wyobrazam
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 13:57, 16 lis 2018


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
m_gocha napisał(a)
Przekopując skarpę natknęłam się na takie osobniki. Brrr....



Czyżby to pędraki chrabąszcza?
Zastanawiałam się skąd się to wzięło? Wszystko wyjaśniło się, gdy brałam z pryzmy kompost (zakupiony około 1,5 roku temu w kompostowni).Kompost dość ładnie dojrzał i przetrawił się, ale niestety miał właśnie takich lokatorów
Czytałam u Anitki (Mój azyl na wichrowym wzgórzu), że wyrzuciła cały kompost bo były w nim białe robale przypominające pędraki. Ktoś potem napisał, że to pożyteczne larwy (nie pamiętam nazwy tego chrząszcza), które wspomagają tworzenie kompostu

Przyznam, że z wielkim obrzydzeniem ale wydeptałam wszystkie, które tylko mi wpadły w oko.


Przynajmniej ty wykorzystałaś kompost Mój się od nowa robi Tak to jest jak człowiek w gorącej wodzie kąpany
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies