Pomidorów miałam sporo, najbardziej zachwyciły mnie Betaluxy, samokończące. Ze zwykłymi mam problem, rozrastają mi się u góry, nie mogę ich opanować, już drugi rok miałam taki sam problem. Za to Betaluxy wydały bardzo dużo średnich owoców, po zebraniu wszystkich wyrywam roślinę i po problemie
Przetwarzanie pomidorów
Kukamelon jako roślinka bardzo fajna, żadne szkodniki ją nie dopadły, rosła do przymrozków, tylko ich smak mnie nie zachwycił.
Mój truskawnik z truskawek długoowocujących.
W tym roku mieliśmy 2 gniazda ptaków
Postanowiłam założyć łąkę kwietną na skróty, trochę nie wyszło. Jakby ktoś pytał po co ten gumowiec, to robił cień dla przesadzonej budlei, i informował, żeby ja nie zdeptać
Za to wyszła studnia mojego męża ze strumyczkiem i oczkiem wodnym na końcu
Kolejne kwiaty, które mnie urzekły to pysznogłówki
Słonecznik ogórkolistny, to ten z małymi liśćmi.
Tak wyglądał kompostownik w tym roku, zarośnięty przez nikandrę miechunkową.
Najwyższa pora nadrobić zaległości, ale miło będzie powspominać lato, a raczej pooglądać zdjęcia z działki. Jak to było fajnie cieszyć oczy tymi widokami
LIPIEC
Jeżówki
Jeżówki z aminkiem.
Lilie kupione przez męża, napisane było, że czerwono-białe więc byliśmy ciekawi jakie będą.
Aksamitki kremowe mnie rozczarowały. Miały mało kwiatów, dużo liści, które potem zaczęły czernieć i trzeba było je wyrywać. Zostało mi trochę nasion więc w przyszłym roku jeszcze wysieję, ale na tym będzie chyba koniec, za to napewno nie zapomnę o pomarańczowych i żółtych aksamitkach
Te zdjęcia piękne
Radziu, nadrobiłam zaległości u Ciebie
Coraz piękniej się robi w ogrodzie, zmian dużo, wszystkie pozytywne. U mnie niestety porażka ogrodowa w tym roku, jak o nim myślę to się zastanawiam czy ma jeszcze jakikolwiek sens, wszędzie gdzie spojrzeć zaległości.
Twoje cegły są śliczne, nie zasłaniaj ich wysokimi roślinami, zasłoń tylko sąsiada silos, pewnie spędza Ci sen z powiek. Jak go zobaczyłam, to pomyślałam o kilku brzozach, żeby tam posadzić, i mógłbyś postawić wymarzony biały płotek, ale to moja wizja
Rabata z drabiną cudna, za każdym razem mnie zachwyca.
Wypatrywałam kapliczki, ale oprócz tego, że nadal masz ją w planach nic nie znalazłam na jej temat.
Czekam na wieści.
Pozdrawiam
Szaro, buro i ponuro. Rano trochę błysnęło promyczkiem słońca.
Trudno wprowadzić się w świąteczny nastrój, kiedy na termometrze plus 8, mocno wieje i pada deszcz. Ziemia cieszy się z każdej kropelki wody. Ja też. Wciąż pamiętam tegoroczną suszę.
Skrzydlate w sporych ilościach nawiedzają karmniki. dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam grubodzioby. Brak mi jednak umiejętności dyskretnego podkradania się, więc dokumentacji fotograficznej brak.