A wiesz, że ja mam takie jakieś pleee ogrodowe ostatnio, że nawet nie narzekam na nadchodzącą zimę-chętnie pogrzeję skarpety przy kominku. Tym bardziej, że większość czasu zjada mi teraz szkoła.
Jakieś tam porządki liściowe ostatnio robiłam z młodym
Dobry deszcz nie jest zły..ja za deszcze wyglądam bardzo-sucho u nas pierońsko.Martwię się o nowowsadzone tuje-oczywiście polewam je obficie-ale co deszcz, to deszcz.
Gosieńko jak zwolnie to już nie ruszę bo siły mi starczy może jeszcze na parę dni - ale myślę że wtedy najważniejsze będzie zrobione
Skończyłam lustra - docelowe położenie będzie później, jak zrobie donice z itonga Kamień położony. Widoki z lustra są super, tyle że starym aparatem nie ostre... Okna oczywiście nie tu będą stały
Na przekór pogodzie za oknem (choć dziś u nas słonecznie jest nawy choć wietrznie) wrzucę poniedziałkowe fotki z ogrodu. Uchwyciłam kilka detali, bo coś tam jeszcze wciąż kwitnie...
Ot chociażby budleja