Po pierwsze: załóż wątek koniecznie, bo jesteś dociekliwą ogrodniczką, zadajesz pytania i warto mieć te pytania i odpowiedzi na podorędziu. W razie godziny W od razu są pod ręką.
Po drugie: warto mieć pod ręką swoje myśli, dylematy, roztrząsania, analizy i syntezy, spostrzeżenia. Zapisywane ad hoc, po czasie pozwalają na spojrzenie na nie z dystansem, na spokojnie. Sprawdzić, czy dokonane wybory miały sens
Po trzecie: można szybko przenieść się w czasie, do pór roku, miesięcy. czasem się to przydaje. Widzi się, czy rośnie dobrze, czy kiepsko; współgra, czy zgrzyta.
Po czwarte: dobrze od czasu do czasu porozmawiać samej z sobą
Ściętolistny niechaj rośnie dorodnie!
Sfotografowałam klony Ginnala. Łatwo nie było.
Wszystkie sadzone w tym samym czasie.
Najdorodniejszy jest ten naprzeciw tarasu. Podkrzesywany od dołu, bo tuż obok jest płot. Na pniu i na gałęziach widać wypustki po starych gałązkach. Zasłania okno tarasowe i balkonowe naprzeciw.
Drugi, co do wielkości jest ten na froncie na rabacie zapłotowej. Kiedy naprzeciw stanie dom, będzie nas maskował. Podkrzesywany z lekka.
Pozostałe w porównaniu z nimi, to niemowlęta.
Pierwszy uformował sie na jednopienne drzewko, drugi chciał być krzakiem. Ciężko go było ciachnąć sekatorem. W tym roku spróbuję odciąć kikutki piłą.
Izo, bardzo dziękuję, ale z tą idealną pielęgnacją to przesadziłaś. Brzoza to popularna szczepiona Youngii, tnę ją na przełomie lipca/sierpnia, co roku.
Danusiu, dziękuję. Jak miło Cię gościć. "Zielone grzebienie" to trafne określenie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będą już bardziej cisowe fale niż grzebienie. Miłka powinna już w przyszłym roku dać u Ciebie efekt mgiełki (choć ja w tym roku posadziłam w czerwcu na innej rabacie młode siewki i teraz kwitnie jak szalona, może gleba jej odpowiada u mnie?, taka byle jaka?). Kolory? Tak, kolory są, ale już z każdym dniem mniej.
U mnie chyba sytuacja się ustabilizowała. Co prawda po wymianie 12 szt. z pierwszych pięćdziesięciu i dosadzeniu kolejnych 15
Teraz wszystkie, no może poza jednym wyglądają całkiem zdrowo
Szmaty nie ma, uprzedzając pytania
No i śliwa wiśniowa całkiem fajnie się tam wkomponowała mam nadzieję, że będzie jej tam dobrze.
Pytanie ile powinienem je przyciąć i czy teraz czy na wiosnę?
Szybko popstrykałam parę fotek i do domu, bo zimno, prognozy niedobre na najbliższe dni, i choć nie skończone prace ogrodowe a właściwie totalna przewalanka na rabatach, to jednak nie warto narażać zdrowia. Zrobiłam sobie przerwę w pracach
Dzięki Gobasiu
Cały czas usprawniam obsadzenia wokół muru, zależy mi aby to nie był monolit, ale to na czym mi zależy dość wolno rośnie. Chodzi o hederę bo jest zimozielona
A mnie te widoki zachwyciły, jaka piękna harmonia. Tu wszystko jest na swoim miejscu. Mimo tego, że mamy już jesień chętnie zobaczyłabym choć parę letnich migawek.
Pozdrawiam