Pojawiła się nowa turzyca, wysoka. Kupiłam cztery jakiś czas temu, bo więcej nie było. Umieściłam w donicach, a dwie jeszcze stoją. Może jutro znajdę im miejsce. Liście mają 3 odcienie zieleni.
Wyglądają jak zielone fajerwerki.
Gnijące liście są pożyteczne dla ogrodu, ale gnijące liście w żwirku już nie całkiem. Teraz mam poczucie, że zadbałam o porządek, zdążyłam zanim zima nadejdzie.
Uporządkowałam szare wianki (mam ich kilka). Po wycięciu zmarzniętych roślin, doniczki podłużne pozostały puste, postawiłam więc na nich wianki. Fajnie to wygląda.
Dzisiaj od rana, po porannej kawie i śniadanku, udałam się do ogrodu...w stronę zielonego dachu i na "tyły" - tutaj niedawna wichura nawiała mnóstwo wszystkiego zielonego i brązowego.
Wezmę ze sobą 3 wielkie wory na zielone..myślę ..starczy i starczyło.
Najpierw w stronę zielonego dachu. Pozbierałam nowe liście, przycięłam bluszcz, który wrastał w hortensję i cisy, następnie ze żwirku za garażem zebrałam wszystkie większe liście i gałązki z tui. Było ich strasznie dużo, prawie 3 wory wielkie.
Na przykładzie powyższego zdjęcia odniosę się do tytułu wątku:
Jak nie należy robić oczka wodnego w ogrodzie:
- folia jest niewłaściwa. Ponieważ jest biała, przepuszcza światło słoneczne, a więc w tych "balonach" będą rosły zielone glony, a nawet być może chwasty, co da brzydki efekt. Powinna byc geomembrana EPDM.
- staw o wielkości 130 cm głębokości i 170 cm szerokości jest za mały
- staw powinien być swoistym ekosystemem, a tutaj to nie jest żaden ekosystem, a dół z wodą, zapewne woda będzie mętną, śmierdzącą "zupą". Nie ma szans na jakikolwiek ekosystem
- w stawie nie ma właściwie ukształtowanych brzegów
- nie ma półek na umieszczenie roślin, nie ma zagłębień,
- jest widoczna okropna folia. Tak nie powinno być. Folia czy EPDM powinna być zamaskowana
My się tutaj wysilamy, doradzamy. dyskutujemy od maja, a jak widać Kuba nie jest zainteresowany, ponieważ na pierwszym zdjęciu widać dokładnie, że oczko z tej folii białej już i tak zrobione jest i to jest zrobione nieprawidłowo. Folia piętrzy się, widać ją, wygląda to całkiem kiepsko, żeby nie powiedzieć okropnie.
To antywzór ładnego stawu, czyli staw, jakiego nie należy robić.
Wątek zmieni nazwę na "Jak nie należy robić stawu w ogrodzie".
Miałam "pomysła na dodatkowe miejsce do spania, ale za dużo tego dobrego, nie lubię zacieśniać, więc pomysł upadł.
Postały meble inaczej, wyobraziłam sobie jak to będzie i na wyobrażeniu pozostało. Spanie potrzebne jednak. Ale nie pasuje mi, więc dalej myślę i kombinuję.
Sebek, zazdroszczę udanego przestawiania
Przepisy zamieszczajcie koniecznie w dziale "Ogrodowa kuchnia" - przyda się wszystkim. Dla mnie to i tak duży skok milowy te ciasteczka, będę wdrażać stopniowo nowe przepisy. Iza - to dla mnie za wysokie progi takie delicje
Wiankowanie Marzenko to wspaniała rzecz na odstresowanie, cieszę się że działąsz.
Dzisiaj miałam niezłego stresa, bałam się o pogodę podczas ważnych prac "witkowych', ale jakoś poszło. Strach się bać normalnie.
Dzisiaj po raz pierwszy sama upiekłam ciasteczka kruche, na próbę. Nieuk ze mnie, więc to dla mnie wielki sukces. Posmakowały wszystkim Cieszę się jak głupia
Siła wzrostu zawsze zależy od warunków jakie tym roślinom zapewnisz. W dobrych warunkach (wymagają skrajnie różnych, a więc należy je rozdzielić, nie sadzić pomieszane) urosną do 30 cm. Kiedy już urosną to się zestarzeją, zmarnieją, w środku kępa wyłysieje i co kilka lat musisz odmładzać.
Tak więc, na jaką szerokość urosną nie ma znaczenia bo i tak ciągle z nimi musisz coś robić.
Można podzielić kępę podczas sadzenia, nawet jak uszkodzą się korzenie w czasie rozrywania - nie ma znaczenia, roślina się przyjmie.
Nie można kosić kosiarką, bo są na tyle niskie, że koszenie nie jest potrzebne. To nie trawa.
Karmnik ma się dobrze w półcieniu i na stale wilgotnym stanowisku (ale nie podmokłym), a macierzanki uwielbiają słońce i suche stanowisko.
Paronychia macierzankowa - nie sadziłam tej rośliny, ale wydaje mi się, że też jak macierzanka lubi suche stanowisko.
Ewo, coś swojego to tylko rękodzieło. Zrób na drutach/szydełku gwiazdkę, albo wytnij ze starego swetra, watę do środka wepchnij albo gąbkę. Następnie utnij "własne" gałęzie z ogrodu, upleć podkład, przyczep gwiazdki, dodaj anioła i kokardę, albo bez. Będzie bardzo pięknie.