Jak to mówią,lepiej na zimnym nie siadać bo można "wilka złapać"
U mnie poduchy też pochowane,jedynie na tarasie zostały
A do tej wiosny trochę daleko...nie?
Przede mną jeszcze sadzenie tulipanów i krokusów ,których domówiłam i kilku róż.A z liśćmi to nie skończona bajka,brzozowe...dębowe i potem jeszcze bukowe ,nie wspomnę o tych wszystkich innych drobnych ...Traw mam niedużo to i wiązanie szybko pójdzie
A potem jeszcze kopczykowanie róż i może owinąć co nieco...
Posprzątać doniczkowe,co trzeba przezimować cieplej to do piwnicy albo garażu...itd....
To i ogólnie na posiedzenie ...czasu brak
Dąb jest przepiękny Nawet nie wiedziałam,że tak cudnie się przebarwia Z ambrowca na razie się wyleczyłam, bo za bardzo wymagający. Drzewa jeszcze nie wycięliśmy, a teraz najlepsza pora.
Oj dziękuję bardzo Uczę się od mistrzyni
Powoli kolory w moim ogrodzie zanikają. Dużo kwiatów już wycięłam albo usunęłam. Miłorzęby są piękne, może jeszcze ze dwa dokupię. Teraz się skupię na drzewach lub krzewach o mocno czerwonym kolorze liści jesienią.
Pogoda była idealna, by nacieszyć oczy kolorami. Rzadko się zdarza, że wrzesień i październik są takie cudowne. Teraz spokojnie bez wyrzutów mogę wszystko porządkować
Obornik sypnę w listopadzie jeden raz a na wiosnę drugi. Myślę, że na mojej piaszczystej ziemi dopiero on zadziała.
W tym roku iglaki były przycinane tylko dwa razy. Mimo podlewania, susza robiła swoje. Nie chciałam by po cięciu zostawały przysuszone końcówki. Ostatni raz przycinałam na początku września.