Danusia słuszna koncepcja aczkolwiek nie do końca
może się okazać(ale nie musi) że stare po wycięciu zwłaszcza bardzo nisko mogą mieć problem z wypuszczeniem kwitnących pędów lub będą kwitły dopiero pod koniec lata , kilka pozostawionych (młodszych słabszych czy jak je tam zwał) średnio przyciętych i prowadzonych na jeden kwiatostan da nam pewne i szybsze kwitnienie
a po kwitnieniu do wycinki
stara prawda gdzie dwóch (dwoje) tam trzy opinie chociaż w tym przypadku prawie identyczne
to jest argumentacja zrozumiała dla przeciętnego amatora.
Dziękuję bardzo Danusiu
Dziękuję Zbyszku za tak duże zaangażowanie, jestem Ci wdzięczna za nie.
Myślę, że te cenne uwagi przydadzą się nie tylko mojej skromnej osobie, ale również całej rzeszy innych, którzy teraz namiętnie sadzą hortensje mając później w/w dylematy .
Pozdrawiam serdecznie
Jest sporo sposobów, mozna zastosować te same tricki jak w układach z astrami. Popatrz na zdjęcia w galerii ale na pewno zastosuj trawy, dużo traw, ukryją brzydkie "doły" w chryzantemach. To sadzenie rządkami tutaj akurat nie jest najlepszym wyborem No i turzyce są za niskie. Może inne np. miskanty Morning Light?
Basiu, dom tonący w zieleni potrzebuje na pewno dużych drzew, trzeba go wtopić w korony drzew. Nie bój się sadzić, te rabaty małe przy domu nie mają aż tak do tego celu znaczenia, bo na nich dużych drzew nie posadzisz. A więc kup jakieś ulubione drzewa i obsadzaj boki ogrodu.
Sadzenie iglaczków a szczególnie jednej sosny nie da oczekiwanego efektu.
Gdybym miała robić ten ogród, przerobiłabym kostkę trochę inaczej.
Tutaj potrzebujesz dużo mniej gatunków niż wymieniłaś. Moje kolory przejaskrawione, ale mniej więcej tak:
- drzewo kolumnowe na tle szerszej ściany. Następnie dwa jednakowe drzewka ale o pieńkach różnej wysokości.
Z okien wywal skrzynki, a zamiast poczochrańca postaw solidną donicę na podeście.
Obkupiona jestem, mam trzy wielkie pudła z lat ubiegłych i ciągle jestem niezdecydowana na to, z czego podkład, czy jak od lat żywy, czy taki, że wianek da się przechować na następne lata albo na pamiątkę
W zanadrzu mam całkiem nowy, gotowy wianek (może być sam albo z dodatkami) - jest dość awangardowy...hmmm chyba w kuchni zawiśnie