Kosiarka woła o konieczne naostrzenie - przyjrzyj się końcówkom trawy jak jest poszarpana. Nie truję tylko zwracam uwagę. Czyste cięcie, bez poszarpania daje większą zdrowotność, bo rany mniejsze.
Nie wiem dlaczego nie zauważyłam wcześniej twoich problemów z buksami. Koniecznie obficie podlej (tak by cała bryła korzeniowa dostała odpowiednią dawkę) roztworem Topsinu. Takie samo stężenie jak do oprysku, tylko ilość sporo większa. Podlewasz pomału konewką przez sitko. Sitko daje gwarancję wsiąknięcia w ziemię płynu.
Nie rzucę ci mądrą nazwą choroby, ale z mojego doświadczenia wiem, że jakiś patogen zaatakował korzenie. One gniją, próchnieją i zamiast białego koloru mają pomarańczowy. Jeśli ziemia nie zamarznie to procedurę powtórz co 7-10 dni. Nawet i 3 razy podlej. Ten pomarańczowy kolor liści jest charakterystyczny dla patogenów w korzeniach. To nie góra ma problem...to tylko konsekwencja choroby korzeni. Działaj szybko
Wiosną możesz jeszcze raz podlać (np. po 20 marca), a w połowie kwietnia podlej siarczanem amonu.
Napisałabyś coś więcej na temat tego urządzenia? Co to za jeden i jak się sprawuje?
Moim 'Smaragdom' też by się przydało takie porządne odkurzanko Jakoś do otrzepywania ich nie mogę się przemóc
Elu do cudnego ogrodu jeszcze daleko u mnie, ale pracuję nad tym. Mam nadzieję, że kiedyś... Ale ogromnie mnie cieszy, że z tej namiastki którą mam wszelkiej maści zwierzęta duże i małe są zadowolone. Dla mnie to oznacza, że idę w dobrym kierunku.
To jak- robisz u siebie oczko na wiosnę? I też będziesz miała takie widoki, a nawet lepsze. Z mojej strony oferta pomocy przy kopaniu i kładzeniu folii cały czas aktualna.
Polinko, zastanawiam się nad wypożyczeniem odkurzacza przemysłowego, bo zwykły ni huhu nie daje rady , jak szybko idzie takie odkurzanie? Mam 100 tui do obrobienia i zastanawiam się czy na weekend wypożyczyć czy dam rade w jedno popołudnie?
Witam wszystkich w mglisty, zimny i pochmurny poniedziałek.
U mnie pogoda nieciekawa się zrobiła niestety Z babiego lata nic już nie zostało , a jesień pokazała teraz swoje mniej "urodziwe" oblicze Jednym słowem - jest paskudnie
Na pocieszenie zostawiam sobie i Wam kadry z ostatniego słonecznego dnia, w którym udało mi się skończyć porządki w ogrodzie Teraz to tylko na bieżąco grabione liście (nie mam ich za dużo na szczęście) i...przeganianie polnych mysz, które pchają mi się do garażu
Ogród całym rokiem cudowny, ale w jesiennym wydaniu zachwyca jeszcze bardziej. Niesamowity.
Błotnie cudowne. Kiedyś też miałam chęć posadzić nad stawem, ale wystraszyłam się ich odrostów. Ile lat masz Vivo swoje błotnie? Rozchodzą się na boki?