Iwonko napewno pięknie jest teraz jesienią, ma się co przebarwiać. Polecam gorąco i czekam na fotki.
No wiesz Asiu, jak się chce.... Ja dokonałam aneksji pokoju córy. Zrobiliśmy podmiankę.
Dziękuję. Nad widokiem z innego okna intensywnie pracuję. Strzępek na str 392. Jak zacznie się przebarwiać pokażę.
Mikro staw ze względu na baaardzo niski poziom wody pozostawia wiele do życzenia. Ale jeśli oczko ci chodziło to rzeczywiście -ono mimo niedokończenia 'jakoś' wygląda i cieszy. Nigdy nie zauważyłam spotęgowanej ilości komarów (wcześniej miałam mniejsze oczko), żabki i inni mieszkańcy wody robią swoje. Pracy wymaga, ale jak cieszy.
Doszły dziś 3 z zamówionych róż. Po ubiegłorocznych zakupach, choć zwrócili mi pieniądze, róże nie przeżyły. Dlatego zamówiłam w innym miejscu i jestem zadowolona. Takie ładne sadzonki
Anitko dziękuję
zobaczymy co eM powie na takie zjedzenie trawnika, rabaty przy wejściu i za drzewem mocno się powiększą.
Toszka,a z czego byś ten placyk zrobiła?
Te koła dziewczyny mi kiedyś podsunęły,mi się spodobały tylko jakoś ciężko je tu ładnie umieścić.
Widzisz tu coś innego?
Może po łuku ścieżkę tylko do placyku ( żółty kolor). Placyk dosunąć do drzewa, ale ja bym go ze względów układania płyt nie wtapiała w placyk. Beżowe plamy to rabaty, zielone trawnik. Można też te linie rabat łączące placyk z trawnikiem w kształcie kola poprowadzić linami falistymi.
Powoli dojrzewam czego tak naprawdę chce...bo do tej pory to chciałam wszystko...ale wychodzi nieład.Teraz widzię kiedy stoi dom sąsiada i są nasze piwnice że jest potrzeba osłonięcia sięTak mi się podoba plus to co pisałaś
Dzięki Toszko. W takim razie zamówię drzewka i zasadzę jesienią
Wzięłam się za sadzenie cisa (co 120 cm), trochę czasu minie zanim zrobi się z niego niski żywopłot.
Teraz mam dylemat czy powsadzać jakieś wypełniacze zanim będzie żywopłotem???
Czy może co 80 cm go posadzić ???
Co usłyszałam od moich panów jak próbowali to wyjać z osobówki nie zacytuję... stwierdzili kto to wcisnął to niech wydrze... a miało być tak pięknie...
Pierwszy wyższy ode mnie plus bryła korzeniowa.
Aż boje sie prosic o pomoc w posadzeniu... a taczki mi zarąbali do roboty...
Słuchajcie, wpadłam na taki dziki pomysł, patrząc od końca fotki (musicie wysilić wyobraźnię). A gdyby tak zostawić te dwie na końcu wiśnie, potem uzupełnić szpaler choin na przeciw okna (mogłabym je poprowadzić na taką wysokość, żeby nie zasłaniały słońca, a zasłaniały dom i ciąć wąsko - oglądałam gdzieś, że można), potem znowu byłyby dwie śliwy, potem krótszy szpalerek choin do klona. Może wyżebrałabym kawałek trawy od M. i coś by się dało pod nimi posadzić... Jakieś trawki... Ja k myślicie?
Zostawiłabym tu tylko jeszcze te hortki bo mi pasują do drzewek.
Myślę, że nie ma co tak bardzo na siłę robić ostrej granicy koła. Można to koło wsunąć w rabatę i jesli już bardzo chcesz zachować jego kształt to linię łuku w rabacie mogą podkreślić jednorodne rośliny posadzone niby kreską namalowane.
Okrągły placyk umiejscowiony centralnie wygląda nienaturalnie, wymuszenie
Myślę, że powyższe koło może zawrzeć drzewo, albo pień drzewa może być umiejscowiony na linii okręgu.
Wsunięcie placyku w rabaty nie zaburzy jego kształtu nawet jeśli tylko fragment łuku będzie podkreślony. Wyjdzie naturalny efekt.
No właśnie, gdybym miała Twój dar, to bym sadziła właśnie tak jak Ty - plamami. A że tego daru Pan Bóg poskąpił, to muszę iść w rządki... Czego przykładem jest moja nieszczęsna południowa rabata... Cześć Haniu, przyszłam na kawkę