Myśmy z Claire Austin jakoś się nie polubiły - miała być biała, a ona jest mocno żółtawa. Miała u mnie strasznie cieniutkie pędy i przewieszające się kwiatki. Nie miałam do niej cierpliwości, by czekać aż się wzmocni. Czytałam chyba u DA, że może z niej wyjść róża pnąca / rambler, więc może potrzebować podpory. One z Crocus Rose chyba w podobnym odcieniu są, bierzesz to pod uwagę?
Nie chcesz zamienić Munstead W miejscami z Alexandrą of Kent? Obawiam się, że MW trochę się zgubi przy 3 krzaczkach Rose de Rescht - rozmiarowo i kolorystycznie...
W tym momencie cała prawa strona to stosunkowo jasne róze, a lewa jest w mocno wyrazistych kolorach. Ja bym te blade róze właśnie jakąś purpurą podkreśliła.
Ballerinę jakby co traktuj podczas cięcia oszczędnie, by chociaż trochę się zbliżyła rozmiarem do symetrycznie posadzonej Angeli - u mnie B. (tnę ją dosyć ostro wiosna) rośnie max do 120 cm.
Na pewno chcesz tam sadzić Elinę? Polecany przeze mnie wcześniej Pilgrim idealnie by się wpasował w to miejsce - kolorystycznie zgra się z Solero, chociaż potrzebował by pewnie podpory, bo może z niego pnaca róża wyrosnać. Ale kwiaty - cudo!
Iwonko, zazwyczaj te nowe odmiany są bujnie kwitnące. Hodowcy starają się tworzyć odmiany, które będą obficie kwitnąć. Wszystkie hortensje regularnie podlewam i daję nawozy. Może w tym tkwi tajemnica sukcesu
Z doniesień ogrodowych - nareszcie skończyłam przekopanie skarpy. Niestety mój eM, robiąc wykopy pod fundament pod murek ziemię a dokładne czystą glinę z wykopu rzucał na skarpę. A tam miałam już dość ładnie przygotowaną w ubiegłym roku pod nasadzenia ziemię z kompostem i obornikiem. Na to polał deszcz i zrobiła się mokra skorupa Miałam nawet wątpliwości czy powinnam taką mokrą gliniastą ziemię ruszać. W ruch poszły widły (jednak są nieocenione) no i moje ręce (każdą bryłę gliny starałam się rozkruszyć na drobne kawałeczki). Gdy w ubiegłym tygodniu padał deszcz przykryłam całą skarpę folią (malarską ) aby ziemia nie namokła jeszcze bardziej
W sobotę na to nasypałam cienką warstwę piasku, około 15 cm warstwę kompostu oraz drobną korę, mączkę bazaltową i granitową i to przekopałam dwukrotnie. Ziemia wygląda teraz lepiej, choć gdyby nie ta wrzucona glina byłoby jeszcze lepiej
Wykopałam zakopcowane na skarpie od jesieni (!) hortensje. Zaszokowała mnie wielkość przerośniętych z doniczki korzeni.
I tak się teraz zastanawiam, jak wyjąć hortki z tych doniczek aby nie uszkodzić korzeni?
Ehhh cóż można napisać, perfekcja, symetria, trawy, graby i buksy, to co kocham w ogrodzie najbardziej w wydaniu HIGH LEVEL
Powiedz, te miskanty na pierwszych zdjęciach to gracki czy ML? Jaką taką kępa ma szerokość u dołu i u góry, jaka wysokość?
Dzięki Basiu! Gdybyś miała wiosną urodzaj ostnicy to zapisuję się na listę kolejkową
Zdjęcia hortek z września. Bukietówki teraz po tych przymrozkach wyglądają już nieco gorzej ale ogrodówki wciąż piękne
Zostawiam różyczkę, która kwitnie teraz jak zwariowana a pąków ma jeszcze multum, ale chyba już nie zdążą się rozwinąć jak tak dalej będzie zimno
Wiklasiu, dzięki za zdjęcie. Bardzo pomogło. Zupełnie inaczej to wygląda niż sobie to wyobrażałam.
Bardzo fajne tło dają te wysokie drzewa z tyłu, po bokach. Świetnie uzupełniają się z bryłą domu i ogrodzeniem. Na moje oko rzeczywiście nie ma potrzeby wsadzania na froncie olbrzymiego drzewa.
Do zbiorowej analizy
wersja 1 drzewo o koronie kulistej
wersja 2- korona owalna (fastigiata)
wersja 3- drzewka jako strażnicy furtki- akcentuja wejście
wersja 4- drzewko na herbowej, nieco wieksze, o luźnej koronie
Elewacja domu w promieniach słońca nabiera nieco różowego odcienia- raczej nie obstawiałabym drzew żółtolistnych.
Monia To ja dziękujęI za towarzystwo i za roślinki, dzisiaj po nagraniach wszystko wsadzone i podlane Fajnie wyszło Orientujesz się może jakie wysokie mają być te hortensje??? I nazwę mi przypomnij jak możesz Mam nadzieję, że z ręką A... już choć trochę lepiej. Buziaczki Śliczne zdjęcia zrobiłaś