Dziś bez Mai - i całe szczęście bo nam kostkę przed bramą UM robi - nie było by szans na nagranie.
Nagrywanie było dopiero po godzinie 15, a skończyło się teraz. Było FENOMENALNIE! Okazało się że u mnie nagrywanie powinno być bez słońca by równo wszystko było oświetlone.
Zaczynaliśmy ze światłem a skończyliśmy tak - będzie szał!
Płonęło ok 30 świec, do tego 3 lampy naftowe, coś niesamowitego!
Mira, dolomit najlepiej sypnąć przed spodziewanym opadem deszczu/ śniegu. On się nie utlenia pod wpływem powietrza, bo to zmielona skała wapienno-magnezowa. Jest drobnoziarnisty i wraz z wilgocią przeniknie sobie w głąb gleby.
Wiórki rogowe to zmielone kopyta i rogi. Podejrzewam, że proces ich rozkładu trwa kilka miesięcy.
Bylinki dla Ciebie
Tojad i aktualny stan warzywnika po lewej stronie. Po prawej na wykopanie czekają korzeniowe.
Asia, wiosną przytnij jej tę gałązkę, niech wypuści pędy owocowe i nieowocowe (nie wiem jak to się fachowo nazywa, acha krótkopędy są owocowe, ale wiem jak to się robi, bo eksperymentowałam i uczyłam się na swoich), a nie tylko takie coś. Wtedy zacznie rodzić, a Ty dalej będziesz prowadzić jeden na długości po drucie. Teraz nie ma potrzeby rodzić. Ona wypuści ponownie gałązkę i zacznie rodzić.
Czym są one mocowane do drutu? To zielone to? Jeśli drut w gumie to ściągnij i zamień na normalne gumki szkółkarskie. Twoje Golden Hornet (obiecują, obiecuję maga zdjęcie, tylko zawsze jest ciemno albo nie mam aparatu, a komórką nie chcę) tak mi wrosły u siostry przez ten drut pod ciężarem owoców.
Werbena w saganie pięknie się prezentuje, takoż rewolucja na froncie.