A co ja miałam tych doniczek

raptem 4 sztuki. 3 do wkopania już w przygotowane miejsce - właśnie czegoś takiego mi było brak więc idealnie się wpisała, a rozplenicę zadołowałam bo tam, gdzie ją chcę posadzić na razie rośnie hortka i po przygodach teraz z przesadzaniem Candlelight, nie będę jej ruszała. Na wiosnę dopiero. A może mi się w tzw. międzyczasie koncepcja zmieni
A to dowód, że ogólnie niezbyt mądrym pomysłem jest przesadzanie hortek jesienią gdy kwitną. Z przodu widać wsadzoną do ziemi Mont Blank w bardzo dobrym stanie a z tyłu przesadzoną 2-letnią oklapłą Candlelight. Musiałam ją obciąć aby zmniejszyć odchorowanie przenosin. Ciekawe czy przeżyje