Nie da się własnych cebul lilii posadzić tak późno, te kupiłam na początku lipca z wyprzedaży. One były trzymane w chłodniach. W ten sposób hamują im wzrost.
Basiu mnie jest bardzo miło jak ktoś powiela to co jest u mnie, to najlepsza pochwała tego co robię. Ja nie mam nic przeciwko temu i cieszę się, jak ktoś znajdzie u mnie jakąś inspirację.
Alejka prowadzi do ogródka przed domem tej części ogródka ze zdjęcia z drogi nie widać. Pozdrawiam
Tam gdzie pusta ziemia, wiosną rosła jasnota biała która rozpanoszyła się i zaczęła zjadać zawilce, dopiero niedawno jasnotę przeniosłam a biedaczki dopiero teraz nabierają wiatru w żagle
Dzisiaj zajęłam się wykopywaniem jeżyny. Nieopatrznie wsadziłam ją z boku tarasu, a powinnam przewidzieć, że potrafi wypuścić łodygi na 4-5 metrów. Te baty wciskały się wszędzie. Jeżyna już rośnie u sąsiadki, a u mnie miejsce po niej zajmie miskant, ale to dopiero wiosną. Już wiem, po ubiegłorocznych eksperymentach, że dużych traw jesienią się nie sadzi/przesadza.
I takie tamy
Jutro, jeśli aura będzie sprzyjająca, zamierzam zająć się likwidacją rabatki z pomidorami. Niskie temperatury nocą odbiły się na ich kondycji. To był dobry rok dla pomidorów. Owocowały od końca czerwca do końca września.
Filomeno, dowcip przedni. Nie można tej pani zarzucić braku chęci w szukaniu ojca i partnera idealnego.
Trudno mi uwierzyć, że u Ciebie brak jesiennych atrakcji.
U mnie najtrudniej jest skompletować letnią odsłonę. Jesień jakoś tak samoistnie wyszła.Trochę drzew, krzewów, traw, astry i rozchodniki.
Wielkie dzięki, Gosiu!
To już widzę, że to jako okrywową roślinę potraktować trzeba. No chyba, że spróbuję w większej doniczce wsadzić. Muszę podumać...
O, to widzę, że nie tylko ja jestem posiadaczka bezimiennej odmiany, najodporniejszej, najlepiej owocującej i jeszcze rozsiewajacej się samodzielnie. Nie zdziwilabym się gdyby to były te same, wędrujące po Mazowszu od gospodyni do gospodyni ☺ Gratuluję pięknych plonów ☺
Jedna z czterech brzóz doorenbos (wszystkie kupione w jednym miejscu w jednym czasie i w tym samym czasie posadzone) ma dziwny pień od od dołu. I teraz zastanawiam się czy dopadła ja jakaś choroba czy może to nie doorenbos?
Dół pnia:
Wyżej:
Jak patrzę na te cztery drzewa posadzone koło siebie to wydaje mi ze ma ona inny pokrój od pozostałych.
Jak na razie bardzo nieśmiało wystawia macki, ale wiosną zaskoczyła mnie mając ze 20 cm od środka starego krzaczka nowe maleństwa. Ogólnie długo zbiera się wiosną ale teraz mężnieje i rozbudowuje kępkę.
Śliczne połączenie, bardzo, bardzo mi się ten obrazek podoba ☺
A wiesz, że nie wytrzymałam dzisiaj i kupiłam barbulę? Wlazlam na nią na bazarze, stała z samego brzegu u pana sprzedzajacego roślinki, więc wzięłam ☺ Na pozostały asortyment nawet nie rzuciłam okiem, by mnie znów coś nie skusiło
Mam nadzieję, że ta zima będzie dla barbuli łaskawsza i ją przetrwa, pan kazał wysoko opatulić.