Pięknie te werbenki wyglądają.
A widzisz, ja się ciągle zastanawiałam, co mogę posadzić w moją rabatę lioliowcową.Bo tam teraz tak pustawo.
Wiosną kwitną tulipany.Ale po przekwitnięciu liliowców to już pusto prawie
Tylko ja mam ze 3 werbeny.Malo nasiona.A jeszcze one takie kapryśne w wschodzeniu
pozdrówki zostawiam
Przepiękną masz tą kapustę ozdobną. Ja w tym roku też wysiewałam ale wyrosła mi jak dzika na pół metra a jedna ma metr, mimo że na torebce jest napisane wysokość 20 cm.
Moje róże w tym roku sporo chorują. łodyżki gołe w wielu krzaczkach.Niektóre kwitną.Pojedynczymi kwiatami.
Ale te kwiaty co są i tak cieszą .
A hortensje od lata wciąż piękne .Nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich .Mam sporo młodych i jeszcze małych.Czyli z roku na rok powinny być ładniejsze i ogród z nimi.
Hortensja Bobo od strony tarasu
Hortensja Magical Fire
Aniu ja widziałam tylko raz na targach sadzonki w doniczkach ale były jakieś takie marne za to potwornie drogie.
Chciałabym kiedyś mieć taki efekt. Tylko bez jeżówek, same trawy ale bardziej delikatne i zwiewne i pustynniki.
Dzwoniła do niego. Video czat. Popłaka się. Powiedział że się zastanowi. To chyba jedyny sposób. Nie wiem. Generalnie masakra. Po prostu lubi uprzykrzac mi życie i tyle...
Zrobiłam też drugie podejście do pustynników. Z kłączy zakupionych na wiosnę nic nie wyszło to może teraz jesienią się uda. Bardzo ale to bardzo chciałabym mieć je w swoim ogrodzie a nigdzie nie mogę ich dostać. \no zobaczymy.
Tak mam milin. A to milin mam prowadzony przy 3 metrowym może większym palu- drągu , zabetonowany w ziemi .Podwiązuje dolne gałązki tylko na wiosnę zanim nie puszczą liści, później sporadycznie .Dopiero na górze będzie rósł wolno.Czyli jak parasol.Dużo mniej miejsca w ten sposób zajmuje.
Ale możesz go posadzić przy ogrodzeniu,Silnym, i jak krzak prowadzony ??
To wszystko zależy od ciebie.
No cóż ponoć często wypuszcza gdzieś pęd od korzenia, to trzeba będzie usuwać.
Zdjęcie z ubiegłego roku
Z tego roku końca sierpnia chyba
Po powrocie do domu miałam niespodziankę bo moje świecznice też w końcu zakwitły. Wprawdzie efekt nie jest tak spektakularny no ale zawsze to coś na początek.
Jak zwykle jestem w niedoczasie ale postaram się nadrobić co się da bo jestem bardzo ciekawa co u was słychać.
Wypadł mi tydzień z prac ogrodowych bo miałam wyjazd do Warszawy. Wyjazd jak wyjazd, służbowy to wiadomo że nic ciekawego ale za to udało mi się wykroić chwilę i wyskoczyć do Łazienek.
Cudna jesień się tam zaczyna.