Basiu, ten wgłębnik to pozostałość po długim na dwadzieścia metrów wykopie, z którego poprzedni właściciel czerpał piasek. Trudno było go ukryć, więc postanowiłam go wyeksponować. Mój eM nazwał go kiedyś Czarcim Jarem i tak zostało, też tu czasem używam tej nazwy.
To prawda, działka jest ogromna, ale pracy też więcej niż w mniejszym ogrodzie. Nie jestem w stanie "dopieścić" każdego miejsca, jak np. w ogrodzie Eli, albo Twoim. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Dziękuję za odwiedzinki i miły wpis.

Widok na cały jar (mostek do wymiany).