Wokół Anatola
13:49, 29 paź 2015
Danusia- ogromny to dla mnie zaszczyt, że zechciałaś znów zajrzeć do Anatola.
Dziękuję za miłe słowa dotyczące domku.
Muszę się przyznać, że pojawiłam się tutaj mocno licząc na wsparcie doświadczonych ogrodników. Mój ogród pozostawia wiele do życzenia.
Dziś czuję na plecach ogromny ciężar. Wiele osób pisze, że fajnie się ogród Anatola zapowiada, a tak szczerze- to ja zielona, jak szczypiorek na wiosnę jestem.
W czasach "przed forum" nie odróżniałam azalii od różaneczników, a gracillimusy kojarzyły się z chmurami burzowymi
Cały czas się uczę, próbuję kopiować pewne rozwiązania, podejrzane w innych dziennikach. Odrobinę więcej już wiem, np. wiem, jakie rośliny bardziej lubię, ale nadal daleko mi do świadomego, dojrzałego prowadzenia ogrodu.
Z dojrzałych i przemyślanych decyzji ogrodnika - dzięki Ogrodowisku nie mam na żadnej rabatce "szmat", jestem orędownikiem ich zdejmowania. I dumna jestem z tego, choć zwykle spotykam się z głębokim niedowierzaniem, że tak jest lepiej