Milin chyba poczuł się dobrze w tym miejscu bo postanowił zakwitnąć
Posadzone hosty
wszystkie sadzonki z jednej kępy zrobione
mam nadzieję, że jak się rozrosną szmatę zasłonią
Romus, w zasadzie to do mnie dopiero teraz dociera, że ogród to niekończąca się opowieść.
Bo naprawdę sądziłam, że jeśli powsadzam te drzewka i krzewy, trochę bylin i trawek niezobowiązująco, to nadejdzie taki moment ogrodniczego świętego spokoju.
Myśl o tym, że trzeba wykopywać, bo za gęsto, bo nastąpiła zmiana koncepcji, bo za sucho ma, bo za mokro ma,bo nie współgra, nie mieściła się w mej głowie.
Każdy nowy ogród to swoista aranżacja przestrzeni, w które procentowy udział ogrodnika z każdym rokiem jest jakby mniejszy. Te rośliny robią, co chcą.
Co do codziennej obecności- masz absolutną rację. Ogród zupełnie inaczej wygląda nie tylko w różnych porach roku, ale i w tym samym dniu. Inny jest w pełnym słońcu, inny przy zachmurzeniu.
Zoju, też tak uważam, że zimozielony ogród przed domem to bardzo dobre rozwiązanie. Poza koszeniem nie ma wiele pracy, a ja mam jej sporo za domem. No i zimą nie traci na wyglądzie.
z tych żabek nic niestety nie będzie . Te jajeczka jakby popękały i nic z nich nie ma
mam ochotę zlikwidować mini oczko i chyba w końcu to zrobię. Jak już mam duże oczko, to to jest mi zbędne. Wyjmę donicę z wodą, dosypię ziemi i dosadzę roślin. Dereń, który rośnie ta w skrawku ziemi z pewnością będzie zadowolony
Dziś rano burza i ulewa, ale po południu taka ulewa, że z ogrodu do domu wracaliśmy brnąc po asfalcie w rzece wody z błotem powyżej kostek
Nie wiem jak w rowie, dowiem się jutro.
W tym tygodniu trochę przy nim podziałałam
dalsza część przejścia będzie tutaj prowadziło przez rabatę pod jabłonią
obsadziłam też druga donicę