To tylko mnie deszcze omija? Ani kropelki...
Jakby mi ktoś jeszcze w zeszłe (też przecież suche) lato powiedział, że u mnie będą roślinki z suszy padać to bym go do specjalisty wysłała. A teraz...
O Anulka, a jak rozpoznać te bylinowe??? Bo wsadziłam wiosną takie piękne na frontowej, kwitną cały czas bez przerwy i tylko mi żal, że w przyszłym roku ich nie będzie...A może to te, co Wasze???
Edit: ależ tu masz zesatwienia tych limonkowych odcieni z zielonościami... Ta zielonożólta niewielka trawka - jak ma na imię??
Kasiu, masz tak pięknie, że widzę oczyma duszy mojej, jak Ci każdy przechodziń zatrzymuje się i wzdycha zaglądając przez siatkę... Ja bym tak robiła za każdym razem, przechodząc!
Ha, zobaczyłam ten rząd trzcinników i mruczę pod nosem :"Ciekawe, jak długo wytrzyma i nic pod nimi nie posadzi".., za dwie strony planowanie tego, co w nogach trzcinników można by, szło już pełną parą...Tak, że tego... Wyszło pięknie! Ale coś malutkiego w nóżkach na pewno się zmieści
Co Ty mówisz Gosiu? Masz tak piękny ogród i te Twoje zdjęcia...
Aż dech zapierają.
Kicia się super zadomowiła i już nie ma problemu z jedzeniem. Kiepsko jadł, ale to zapewnie z tęsknoty za starym domem, mamą i rodzeństwem. Teraz nadrabia i pochłania ogromne ilości jedzonka
A z Moyą jeszcze nie było okazji go zapoznać.
Oj sucho u Nas Joluś i to bardzo. Wczoraj przesadzałam, wykopywałam rośliny to parę centymetrów wilgoci (przy codziennym podlewaniu), a głębiej normalnie skorupa gliny.
Hortensje już odczuwają skutki suszy, listki żółkną i opadają.
A róże potraktowałam w tym roku po macoszemu. Nawóz tylko wiosną, skromne podlewanie, a te kwitną i to niektóre prawie bez przerwy. Część trochę choruje, ale na te moje 100 sztuk parę do zdjęć się nadaje
Parę złapało też plamistość ale nie będę już pryskała.
super
piszesz o falach, a może te ostre katy 'zaoblić' tworząc taką trochę trójkątną niby-donicę? jedną od strony chodnika -tam po stronie huśtawki, a drugą wewnątrz rabaty (na zdjęciu na dole)
optycznie było by chyba mniej kanciaście, a Tatę masz zdolnego to coś ładnego na pewno wykombinuje
Kasiu
Hortensję dostałam od córki na imieniny i Andrzej jej podpowiedział że ma być niebieska. Nie wiem jaka to odmiana, ale wiem że kwitnie też na jednorocznych pędach. Diecko nie zna się na roślinach i zdało się całkowicie na wybór pana z ogrodniczego
I jeszcze dodam że podlewam ją tylko wodą, żadnych nawozów nie dawałam bo podsypana była jakimś nawozem w granulkach.
Tak wyglądała w czerwcu.
Zawilec różowy to 'Pink Saucer'.