Daj, czego ci nie ubędzie, byś najwięcej dała
Daj, czego widać żadna przedtem dać nie chciała
Daj, co mi wzrok sczerwieni i serce połechce
Daj, czego chcę od ciebie, a od innych nie chcę
Daj mi to miejsce na dłoni, którego nikt nie całuje
Daj, co zostało ci po nim, po tym, którego żałujesz
Daj mi to miejsce na twarzy, gdzie szminki ci nie starczyło
Mnie to zupełnie wystarczy, ja z tego zrobię miłość
Daj, rankiem daj niebieskim, daj wieczorem długim
Daj, przecież zawsze możesz nie dać po raz drugi
Daj, czego już nie oddam, daj mi prosto w ręce
Daj, czego ci nie zabraknie, choćbym wziął najwięcej
Daj mi to miejsce przy sobie, na które patrzysz po nocy
Daj sobie czasem dopomóc, choćbyś nie chciała pomocy
Daj mi to miejsce przy sobie, które jest puste o świcie
Ja sobie z tego zrobię długie ciekawe życie...
Reniu też planujemy, trochę to malusie, ale coraz bardziej mi się podoba.
u nas zgłoszone 35m2+ poddasze a później zobaczymy. Czekam na wyłożenie w urzędzie, bo podobno ma być pod koniec października. I tak nie zaczniemy w tym roku, więc zobaczymy co postanowią, jak nic to na wiosnę ruszamy z malutkim
Na wrzosowisku zrobiło się trochę pusto bez ostnicy ale i tak cieszę się, że się z nią uporałam. A kilka wrzosów może dosadzę. Ale w maju-czerwcu bo te sadzone jesienią wymarzały mi. A posadzone w maju rosną już kilka lat.
Aguś no faktycznie 500... aż trudno uwierzyć, że tyle stron napisaliśmy.
Czy z domkiem nie wiem, ale zdjęcia co jakiś czas będą. Teraz przed nami rok egzaminów moich dzieci. Biegam od zebrania do zebrania i czasu jakby mniej
Ma być do kamiennego koryta, koryta szukam jak dotąd bez powodzenia. Poza tym pięć odmian truskawek kupiłam, jakieś nowości, do testowania. Końcówka z warzywnika.
Basiu mam ususzone już jakieś 2kg grzybów. W pewnym momencie było tyle, że pół godziny wystarczyło na koszyk
U nas też wczoraj pierwszy raz był przymrozek. Powiało chłodem...
Na zachętę - Munstead Wood do tej pory świeci z daleka purpurą na rabacie
Listy listami, ale i tak o zdrowotności konkretnej róży można się przekonać tylko dzięki własnemu doświadczeniu w swoich indywidualnych warunkach ogrodowych. Przy czym, jak widzę, po kilku latach zdrowych można się mocno zdziwić i to nie koniecznie pozytywnie...