Iwonko, Jolu, tak, jesień powoli się zbliża, widać to szczególnie po porannych mgłach. Lubię ten czas w ogrodzie, światło jest jakieś inne, łagodniejsze, bardziej świetliste...
Moim zdaniem jesteś dla siebie za surowa. Może nie wszystko jeszcze jest tip top, ale uważam że to powyżej wyszło. Scieżka super wygląda i rabaty przy niej też. Specjalnie zacytowałam, bo mi się podoba. A brzozy w tle również piękne. Z rh widocznie masz do przejścia trudną drogę, ale moczący się egzemplarz daje nadzieję. Hortensje i miskanty rozrośnięte, piękne. Kulki jeszcze muszą nabrać masy. Na półce misz masz, ale cisy wyraźnie się już odznaczają.
Hortensja w donicy może zaatakował mączniak prawdziwy. Na początku wygląda jak biały nalot, a potem liście robią się brązowe i opadają. Nie wiem czy nie dobrze byłoby oberwać zarażone liście, a resztę opryskać.
No i się skończyło...
Pozostały dobre wspomnienia i nieco naprawiony kręgosłup.
Według zapewnień lekarzy z uzdowiska na efekty trzeba czekać około 3 tygodni. Zobaczymy
Ale takie widoki napewno koją serce i umysł
widok z okna o poranku
Od wiejskiego sadu do klasycznych rabat- bardzo mi sie podoba.
Wdziecznam za relaje, sporo inspiracji juz, a tylko po lebkach obejrzalam.
Kolekcje pelargonii powiekszylam, sloneczko.
Ania, dziękuję Nie widać, bo staram się omijać to miejsce wzrokiem:/
Sąsiedzi wylali wieniec i teraz czekam na konstrukcję dachu. Najlepiej gdyby okien nie było wcale, oczywiście. Jeśli zrobią połaciowe, to od biedy może być. Gorzej, jeśli wykusze Wygląda to teraz tak: