no wlaśnie pamiętam, że nie chciałam i dlatego z takim zaskoczeniem teraz chwalę Tylko prawds jest taka, że nadal nie mam gdzie zastosować, zostaje zachwyt
147?! to tak się da? oddzieliłaś każde ździebełko ?
Fotki z piątku......
cały weekend padało, wczoraj na termometrze u mnie pod lasem 11 stopni
dziś fajnie z lekkim słońcem
dziś chyba całodzienna akcja chwast/mlecz - bo po deszczu fajnie będa wychodziły
Trawnik jest za młody na oprysk herbicydem selektywnym, może spalić także trawę.
W upały trawniki bez podlewania zamierają, chwasty jak widać - nic im nie szkodzi, nawet susza i tak właśnie jest, że rozwijają się w miejsce zamierającej trawy.
Pozostaje wyrywanie ręczne, albo oprysk połową dawki...ale to ryzyko. Wypróbuj na małym fragmencie trawnika.
Reanimację trzeba zacząć od podlewania i nawożenia. Wyrywanie najpierw największych chwastów.