Oglądam i czytam o tym rozlewisku i tak sobie pomyślałamobrze że wzięliście się za wzmocnienie rowu. Gdyby nie ta praca to mielibyście więcej zmartwień. Szkoda tylko że drugiej strony nie udało się skończyć. Na pewno ten rów jest dla Was poważnym priorytetem. Trzymam kciuki za dokończenie prac.
Gminy najlepiej reagują na głosy i petycje ludzi ale przed wyborami choć i tego nie jestem pewna do końca
Z przyjemniejszych rzeczy to pracując przy jabłoniach odwiedził mnie przepiekny motyl na którego czekałam baaaaaaaaaardzo długo i zazdrościłam wam, że do was przylatuje Jest taki szybki, że ciężko mu było zrobić ładne, wyraźne zdjęcie.
Oto on - Paź królowej
Relacja z pola walki. Zdjęcia może aż tak tego nie oddają, ale gałęzi, jabłek, liści było bardzo dużo, Jutro wybierają u mnie biodegradowalne - jest gdzieś ze 40 pełnych worków upchanych maksymalnie.
ja tez miałam piekny łanik naprawde cudownie wygladał .....ale tylko w sierpniu wrześniu ....w innych miesiącach był koszmarem ...i niekończacym sie plewnikiem ...i siedziałam i wydłubywałam chwasty ...koronkowa robota ....nikomu nie polecam ...chyba ze ktos zasłuzył na karę
o werbenie jest wątek na forum ...chyba wszystko tam zostało o niej napisane ...polecam przecytac bo ja nikomu werbeny siac nie bronie tylko świadomie podejmujcie decyzję
a tu mój juz nie istniejacy łanik ...wyplewiony zadbany jest super tylko żeby to osiagnąć to godziny plewnikowania i fruwania nad ziemią zeby werbeny nie połamac za bardzo
kocham werbenę patagońska ....wszedzie ...tylko nie w moim ogrodzie ....a najlepiej sie prezentuje w ogrodach preriowych ...bo zasieg wysiewu juz dawno pokazywała ta dziewczyna ...może ktoś ma czas i znajdzie https://www.ogrodowisko.pl/watek/5460-w-kolorze-blue