To tu- to tam- łopatkę mam !
17:24, 22 sie 2018
U mnie był o wedle zasady, co rok, to prorok. Pacholęta urodziły się w odstępie 15 miesięcy i czułam się jak matka bliźniąt. Tak dało mi to w kość, że swoją misję matki rodzicielki uznałam za zakończoną. Urlopu macierzyńskiego było wtedy 3 miesiące, sytuacja budżetowa nie pozwalała na pozostanie w domu dłużej. Babci pod ręką nie było. Czasem czułam się z lekka walnięta worem od wewnętrznego spięcia, żeby wszystko ogarnąć.
Dzisiaj 33 stopnie w cieniu. Jak tak dalej pójdzie, to na zdjęciach będą same suszki.