Aniu też przerzucam się na rojniki i rozchodniki, moja siora ma ich mnóstwo w różnych naczyniach, druga siora też zamienia kwiaty kwitnące w pojemnikach na rojniki, chociaż cieszą oko bardzo długo i nie trzeba ich wyrzucać jak przekwitną, ale i tak jestem jeszcze wierna lobeliom,bratkom i petuniom.
Basiu u Ciebie też pięknie, byłam i podziwiałam.Pozdrowienia od Rudego dla Leosia.
Aniu - żurawka Southern Comfort. Bardzo ją lubię. Trochę w pełnym słońcu ją przypala po deszczu. Ale ma bardzo ładną kolorystykę taką złocistą.
Aniu - jak potraktuję to co mam glebogryzarką - za 2-3 lata będę miała dokładnie to samo co mam. To co mam to nie jest perz. Okazało się, że to taka ostra trawa z rozłogami, prawdopodobnie mietlica rozłogowa ale nie jestem do końca tego pewna. Zrobię zdjęcia i wstawię w wątku tematycznym - może ktoś rozpozna. Jak korzeń zostanie porwany - odrośnie. I dużo mniszka a herbicydy mało skuteczne, zresztą nie chcę chemią lać i się truć
dotarłam do fotek ....no piekności kapusta ....suchelce same sterczące badylowce nie do strawienia ...zwłaszcza wczesna wiosna nie do strawienia ...trawa juz ładna zielona a ten straszy
Przekopiowałam z watku Agani
"Tak wygląda poz zimie mój suchodrzew, czasami przemarza, mój chyba całkie... a wiem, że planowałaś go na skarpę,
nie jest żelazną rośliną, może faktycznie irga się u Ciebie sprawdzi. "
dokształciłam sie z suchodrzewu ...roślina ta powinna być umieszczona w wątku ...nie polecane ....chyba ze to południowa Europa i mrozów brak
w Chorwacji żywopłoty z rozmarynu sa i z liści laurowych ...szerokie i mi do pasa albo wyzsze były .....taki z rozmarynu bym u mnie przyjeła nawet natychmiast ...ale co zrobic jak to nie nasz klimat
Aniu moje wtedy umarzły bo miałam wygwizdów i one były maleństwa sadzone jesienią w grunt. Te same bo nowych nie miałam na dzień dzisiejszy są wielkości pół metra i szerokie na metr bo ich nie tnę, pasują mi takie, nie osłaniam na zimę z braku czasu......no nic, sprawdzałaś u siebie wiesz, że nie chcesz
Mi to cięcie bardzo odpowiada Skorzystam i tak zetnę wiosną.
Floksy przycięłam kwiatostany i czekam na wtórne kwitnienie Ciekawa jestem czy moje zakwitną?
Ja naiwnie myślałam, że jak założę dobrze ogród to potem będzie rosło.. nawet kiedyś eMa sie pytam, co ja będę robić jak już wszytko posadzę??? Ot głupia baba Teraz już wiem... że robota bez końca Jakbym pracowała 8 godzin, miała urlopy to by było fajnie, ale tak nie jest.. zwiewam..
Będę sadzić trawy.. są głupotoodporne Po 3 latach z mikruska wielka kępa, nie wymarza, nie choruje.. mszyca, opuchlaki nie niszczą.. I to jest nowy kierunek... ha, ha, w planach kierunek
Wszystko co trzeba ciąć często by jakoś wyglądało.. np wierzby hakuro
Wszytko co choruje i wymaga oprysków np kapryśne róże
Rośliny które mnie nie lubią.. nie rosną u mnie pomimo starań..
Wyjątek robię dla odmianowych jeżówek..padaja a ja je z uporem maniaka Traktuję praktycznie jak jednoroczne.. ale mam w planach rabatkę tylko na jeżówki.. w kolorach ognistych.. zrobię im tak jak lubią.. mam nadzieję
Niestety nawet Wrocławskiego klimatu nie przeżył i Irence padł rok później Już go nie ma ... Pamiętam bo jej odradzałam.. i padł po pierwszej zimie. A odradzałam bo wtedy swojego wywaliłam.. ładny był.. ale grymaśny.
Zaglądam na drugi podany link i czytam... i dziękuję za poprawę humoru, mam dziś dość kiepski..
"Agania napisał(a)
Sylwia nie załamuj mnie, suchodrzew miał już swoją wartość w ogordzie, stworzył cudowny żywopłot, obramowanie rabaty i trafiło go i dopracuj tu ogród...będą pelargonie i suchy suchodrzew... jak w ogrodzie koceptualnym"
"Agatka może odbije od korzeni , moje rok temu tak odbiły" - to Twoje słowa
Czytam ze zrozumieniem.. Agata narzeka, że jej padł suchodrzew.. i to w 2017 roku czyli po łagodnej zimie. Na co ją pocieszasz, że Tobie też padał do zera i się obudowywał, czyli w te 4 lata co go masz już zdążył pomimo łagodnych zim paść..
Kiepska to alternatywa dla bukszpanu, już chyba wole posadzić tujki danika czy podobne.
Nie wszytko co pisze jest zgodne ze stanem faktycznym.. w Rzeszowie swego czasu też były nasadzenia z suchodrzewu na rondach.. i też ich już nie ma.. ale był osłaniany na zimę.
Sorki, wiem, że piszesz w dobrej wierze, ale akurat z suchodrzewem nie nawiązaliśmy przyjaźni. Nie mam czasu szukać starych fotek.. uwierz na słowo że miałam i to duży.... ale raczej czego ja nie miałam Jestem mistrzem w eksperymentowaniu i .. wywalaniu kasy w błoto. Ale testowałam przed forum.. kupowałam jak leci wszytko..
Moja róża Tuscan.. reklamowana, a u mnie strajkuje, prawie wywaliłam w zeszłym roku, tzn upinkoliłam i korzenia nie wydarłam bo brakło siły.. odbiła jednym batem na na 2,5m ..i zakwitła teraz Poszłam wykopać a tu taka niespodzianka.. ale tylko odwlekła egzekucję w czasie. Ten jedne kwiatek mnie nie rusza.
Nawóz to Substral Iglak Superdługo działający. Nawożone marzec/kwiecień.
Podlewane zraszaczem wahadłowym.
Przy zrobieniu dodatkowych zdjęć zauważyłam, że na dwóch Serbach zwisają kokony, ale niestety nie wiem czego (zdjęcie na dole po prawej stronie). Zauważyłam również małego białego pajączka.
Hortensje piekne dostaly deszczu ale dla nich to pestka wielkie pijusy.
Wczoraj juz podlewalam bo w sloncu kwiaty zwisaja.
Mimo tyle ulew wcale nie jest tak mokro ziemia tylko wilgotna.
Basiu 18 to nie tak malo, tez mam ok 20 ale zwieksze ilosc krzakow. Nawet wczoraj eM dal przyzwolenie na kupno bo ladne i dekoracyjne.
Oczko oczkiem w glowie masz racje. Najladniejsze sa wieczory komary teraz nie gryza, piwko, ksiezyc i zaby rechocza.
Tyle zab mi sie namnozylo, a jakie duze jak ropuchy.