i zima. Ogrodowy czas bardzo zwalnia, ale nigdy się nie zatrzymuje. Bo ogród to nie tylko rośliny, ale i zwierzęta, a tych u mnie pod dostatkiem. Jest, mnóstwo ptaków, które regularnie dokarmiam i zimą przestawiam się na tryb: obserwacja i pomaganie skrzydlatym
Nawet elfy grzeją się w swoich domkach
jak na tak mały ogród mam dużo karmników, które zawsze są pełne.
poza karmnikami ptaki stołówki mają nawet w wiszących filiżankach wypełnionych smalcem i ziarnami
Oj dobrze, że wymyśliłaś trzecią donicę. Z dwiema niby jest dobrze ale jakby czegoś brakowało. Skąd Wy bierzecie siły i moce przerobowe? Można to jakoś rozmnożyć i przesłać? .
Tam mam bukszpany i tuje przycięte batdzo mocno. Pomysły mam, tylko problem z brakiem kompostu. Więc ten rok przeznaczyłam na sadzonki żeby to przeczekać i tnę wszystko co mogę w ogrodzie.
Tam w tą pustkę najprawdopodobniej pójdzie buk kolumnowy, na lewo od magnolii, która z czasem sie bardziej rozrośnie. Dolne piętro to będą tawuły Golden Princes i trawy. Dalej między bukszpanami też mi rośliny słabo rosną więc jesienią pójdą sadzonki sesselerii. Wszystko mam w zasadzie tylko brak kompostu. Może wyskrobię jakieś resztki i zmieszam z obornikiem przekompostowanym chociaż pod same rośliny.
Pzypomina mi się jak sadziłam pierwsze rośliny. Też kompostu jeszcze nie było i kupną ziemię mieszałam z moją i piaskiem. I tak była kicha. Dopiero jak przychodził kompost to rośliny miały raj.