mnie do rózu i burgundu ta morelka niezbyt pasuje ....bo pewniem bym juz ją kupowała )) ....ale kolor ma super ...któregos roku bardz sposobały mi sie łososiowe tulipany a teraz ta róża jest super
13 lat temu najważniejszy był dom,
a te prawie 1000m kw przerażały ogromem ziemi, którą trzeba będzie zagospodarować.
Nie odróżniałam bylin od cebul, nie rozumiałam dlaczego kwiatki nie chcą rosnać w trawie, a po każdym dotknięciu ziemi musiałam ...myć ręce
A dziś... nie lubię wczasów i wyjazdów, bo mi żal każdej chwili poza Ogrodem.
Tu wracam
z miasta jak na skrzydłach.
I choc jestem spiochem (a raczej chyba byłam), to potrafię wstać o świcie,
żeby sadzić wiosną sadzonki niebieskich bratków na skalniaku, tak by imitowały potok.
Dziś mogę już ten kawałek ziemi dumnie nazywać Ogrodem...
Taka czysta biel hortensji i zieleń trawniczka mnie też urzekła w Twoim ogrodzie oprócz różnych pięknych widoczków!
A spotkania w ogrodach są niesamowitą formą na forum O.Spełniają się marzenia by takie cudne widoczki jakie uczestnicy f. pokazują na zdjęciach zobaczyć na żywo
Pozdrawiam.
Grażynko, co do szklarenki to chyba masz rację, to byłoby najlepsze rozwiązanie. Dzięki za pomysł.
Izabelko, skarpa jeszcze nieskończona, mam nadzieję, że z czasem zyska na wyglądzie. Dzięki za miłe słowa.
Gosiu, cieniste zakątki pozwalają mi także w upalne dni cieszyć się ogrodem, dlatego tak lubię drzewa, najbardziej te stare i duże. Kolejny cienisty zakątek powstaje pod dwoma dębami, mam nadzieję, że niedługo będę mogła wrzucić fotki.
Basiu, cieszę się, że do mnie zajrzałaś i za link pomocny do identyfikacji hortensji. Faktycznie, to może być ten Bluebird. Kwiaty ma bardzo podobne. Czy Twoja też pije tyle wody? Moją muszę codziennie podlewać, bo mi omdlewa i szczerze mówiąc miałam ochotę ją wywalić, ale jak zaczęła kwitnąć to mi przeszło.
Niedzielę spędziłam w cudownych ogrodach w fantastycznym towarzystwie Spacerowałam po wzgórzach i dolinach
Kilka fotek na pamiątkę
U Anitki Na Wichrowym Wzgórzu
Aniu, to ma być niespodzianka, nie pokazała mi szwagierka zdjęć
Witaj Basiu, zmałpuj co Ci pasuje, mam jeszcze w dwóch miejscach rojniki, na kamieniu i murku, jutro wstawię zdjęcia.
Możesz mieć rację z gnojówką, sądzę, że bardziej się nadaje do zielonych roślin i warzyw. Odkąd jej nie stosuję rośliny mają więcej kwiatów, myślę, że dzięki florovitowi. Pozdrawiam
Tak ładnie kwitną nowe millionki
Dziś przycięłam drapaka, nie wiem co z niego będzie, bo kiepsko wygląda. Dam mu czas do jesieni na zagęszczenie się.
Sylwia chodzi mi o to, że na rośliny "szkieletowe", architektoniczne suchodrzew z uwagi na kapryśność się nie nadaje.
Jak wpiszesz w wyszukiwarkę suchodrzew to wszyscy co go mieli piszą, że im zimą wymarzł, jak nie do zera to do gołego. Wygwizdów czy nie, ale zakaprysił i to przy słabych zimach.
Nie czytamy uwag tych co wiedzieli go na obrazku. I bierzemy pod uwagę strefę klimatyczną..
Jest ładny, podobał mi się, ale jako wypełniacz.. jak rozrósł się wielki i po raz kolejny wyłysiał po zimie to go wywaliłam.. bez żalu.
Kupowałam jakieś odmiany pstrokate i inne , te nawet nie próbowały przetrwać zimy..
Nie wyobrażam sobie frontu rabaty czy obwódek w tej ilości co mam, żeby mi co któryś nawet rok stały jak po przejściu ćmy bukszpanowej.. łyse... pomijam ilość cięcia.
Wiec nie chcę.. mam swoje powody
Łyse badyle??? Nie, posadzę trawy... cisy. Na razie tyle w zastępstwie wymyśliłam.. i idę spać..
A jeszcze poczytałam o mrozoodporności suchodrzewów i wszędzie piszą że słaba, trzeba okrywać na zimę, zimmozielony do -15.
Niczego nie okrywam i nie będę okrywać ..wyjątek stanowi kilka dalii do wykopywania i lotos..
Póki co szkic z wymiarami, proszę się nie śmiać .
Krzyżyk A - opcja pierwsza czyli pissardi ok
1 metra od tuj
Krzyżyk B - opcja druga czyli pissardi wysunięta bardziej na środek i wtedy lekko po bokach za nią np. niskie hortki/liliowce otulające pieniek.
Krzyżyki postawione orientacyjnie (krzyżyk B za bardzo mi się wysunął do przodu).
Y