Nie ma takiej nazwy jak mini wierzba płacząca, pewnie chodzi o parasol - wierzba iwa (Salix caprea) 'Pendula'. Pokaż zdjęcie to ci narysuję jak przyciąć.
Teren był nieodpowiednio przygotowany, na pewno były nasiona chwastów stąd wzmożony ich pojawianie się.
Coś wysokiego?...hmmm rdest japoński?? nie do zwalczenia? - ale bawię się wzagaduj zgadulę, potrzebne jest zdjęcie, to może być wiele roślin a nawet siewki drzew....
Pokaz zdjęcie tego niby-trawnika i tej rośliny
Możliwa jest czynność siania od nowa, wszystko zależy co tam masz
Kochana jesteś z tym dążeniem do perfekcji
Właściwe bukiety stoją w domu, zostały mi ścięte przegorzany, więc wtyknęłam w butelkę.
I został taki niedoskonały....
Ściskam Cię mocno
A myślisz że one siedzą konkretnie w korzeniach i podlanie w dziurę wystarczy? Zaoszczędź sobie wydatków i nie lej, a po drugie opuchlaki i tak nie zginą. To walka bez końca i przegrana.
Możesz pozostawić, wtedy wysieje się sama i wyjdą siewki w następnym roku. Możesz zebrać i wysiać w dogodnym miejscu. Traktując naparstnicę jako roślinę dwuletnią wskazane jest wysianie jej w czerwcu nast. roku, zakwitnie w 2017. a więc jeśli sama się wysieje teraz, jest szansa na zakwitnięcie już w nast. 2016 roku. Stary egz. przytnij - wtedy jest szansa że będzie "byliną" i też zakwitnie kolejny rok.
Mogą być za głęboko posadzone i postępuje opieńkowa zgnilizna korzeni (gnije nasada pędu)
Ta sytuacja powstaje gdy leży szmata (brezent), ziemia jest zwięzła, gliniasta, albo tuja jest posadzona za głęboko, albo wszystko naraz.