w tym miejscu posadziłam rozplenice i jeżówki. Z zeszłorocznej łąki powyrastały łubiny i goździki i sobie nic nie robią z mojego planu
rozplenice może pokażą blask później, bo na razie nie mają szans się przebić
a przy drodze, w jakiejś wiosce pani sprzedawała takie okazy
to chyba eukomis, naliczyłam osiem cebul w doniczce
i agapant o niesamowicie grubych łodygach, niestety nie kwitnie, natomiast matecznik miał tak olbrzymie kwiaty, że w życiu takich wielkich nie widziałam
Dziękuję
Haniu, weekend był miły, nawet częściowo wyjazdowy, niestety już się kończy, za chwilę podlewanie czas zacząć Na szczęście katalpa daje nieco cienia, ogrodówki skromnie, ale zakwitną, a przed nimi kwitnące annabelki w doniczkach, wiosenne sadzonki, obok Limki, troche blade, może utrzymają liście
Haniu, ze mną też nie wszystkie róże współpracują. Ta drobinka nn o maleńkich kwiatkach jest niezawodna
to nówka nn z ubiegłego roku, niestety, widzę że bedzie miała za mało miejsca i jesienią muszę przesadzić
a to tegoroczna
Basiu, Pashminka (5 sztuk)postarała się w tym roku, ciekawe jak będzie powtarzać.
Pytałaś się o len u mnie. Ma się znakomicie, siewki też są, fotka taka sobie na szybko