Żywopłotki cisowe.
14:41, 01 lip 2018
Tess! nie miałam wyjścia nikt mi nie pomoże, a pracownika znaleźć nie można.
Wycięłam tydzień wcześniej 5 krzaków.
Wczoraj przed 16 zaczęłam i po wycięciu dwóch następnych zwątpiłam nie dam rady.To dla chłopa, albo przez lato będę cięła.
Gorzej było gałęziami machać by je wyjąć, położyć długie wiotkie.
Leżą teraz w rzędzie.
Cięłam sekatorem ręcznym dżwigniowym.
Dziś nie mogłam wstać, ubrałam sie i położyłam jeszcze bo kręgosłup i kolana zesztywniały.
bola palce u ręki od pielenia w kostce.
dopracowanie kostki było tragiczniejsze i wiele godzin zgięta w pół.
Jak byłam mała dziwiłam się jak te stare baby mogą w polu robić z motyką.
Teraz ja stara baba też jestem zgięta, kolon nie ugnę.
Jeżówka Aloha czeka dalej w kolejce na posadzenie.