Dawno mnie nie było, ale ogrodowo działam nadal - to już chyba nieuleczalne
Po długim okresie suszy dziś wreszcie porządnie popadało, roślinki wręcz odżyły i to mnie zmotywowało do wzięcia w rękę aparatu.
Po deszczu zawsze wychodzi słońce
Część anabelek leży...
Trawnik niestety spalony

Już nawet lanie wody codzienne mu nie pomogło...
A te twardo stoją