Przegorzany można odchudzać wyłamując u podstawy rozetkę (teraz) lub pędy (wiosną). Swoje ścinam do ziemi zaraz po tym, kiedy te kuleczki przestają się "niebieszczyć". One mają skłonność do silnego samosiewu. Zostawiłam kiedyś na zimę i wczesną wiosną miałam przegorzanowy kożuch.
Czosnki główkowate da się wytępić, ale jest to praca na 2-3 sezony. Trzeba się zaopatrzyć w długą i wąską łopatkę. Te ich cebulki przybyszowe pojawiają się nie z boku jak to jest w przypadku innych czosnków, ale coraz niżej cebulki matecznej. Czasem są na głębokości 20-30 cm. Trzeba podważać ziemię wokół szczypioru i wybierać każdą 1-2-3 mm cebulkę. W tym sezonie miałam już tylko kilka szczypiorków. Cebulek nie można wyrzucać na kompost, bo są długowieczne.
Przypomniałyście mi że też mam gumiaki (od niedawna, stąd zaćmienie)
Ale u mnie pada, więc z pracy w ogrodzie nici.
Haniu z pytaniem ogrodowym przyszłam.
Zainspirowana przez Ciebie posadziłam przegorzany. Nawet nieźle się prezentowały na tle cisów.
Ale mają strasznie dużą rozetę liści przy gruncie. Zagłuszają inne rośliny. Czy redukować te liście?
Przy okazji - próbowałam też pozbyć się czosnku główkowatego. syzyfowa praca To nie jest możliwe, się ich pozbyć.
Od Tereni w zeszłym tygodniu dostałam paczkę z roślinami i z cebulami. Pół soboty i dwa popołudnia zajęło mi sadzenie tego dobra, tyle mi nasłałaUpragnione kamasje nasadziłam po całym ogrodzie, w łące również. Mam nadzieję, że gdzieś im przypasuje stanowisko i będą chciały rosnąć równie ładnie jak u Tess. Nasionka dzwonków od Małej Mi dzisiaj dotarły. Część posiałam dziś na nowym kawałku leśnej, reszta zostanie sypnięta wiosną. Pozamiatałam chodniki z orzechowych liści bo mi orzech sąsiada podwórko zaściela. No i odtrąbiony dzisiejszej nocy u nas pierwszy przymrozek. Daliom liście skasowało. Przypomniałam sobie, że jeszcze buraki w warzywniku nie wykopane... a jutro znowu ma lać i w piątek i w sobotę....kiedy ja je wygrzebię z tej ziemi?
Tak wiec teraz juz mamy 100% pewnosci Tess wszystko od Ciebie juz na docelowym siedzi. Wczoraj jak poszlam w orke to rzutem na tasme wszystko wsadzone.
Z tego co pamiętam to odmiana Arnhem, chociaż u mnie ma powyżej 2m. Jeżeli bardzo mocno nie wieje to stoi prosto. U mnie lekko wygina się do słońca, ale to jedyne miejsce z odpowiednią ilością wilgoci. Jest bezproblemowy
Tess, wydawało mi się, że mam raczej popularne rośliny. Fajnie jest przeczytać, że coś jest ciekawego prócz rzadkich odmian róż
nie mam pojęcia. Zostały nabyte w ramach zbiorczych zakupów cisów do ogródka Ursy. Ursa osobiście do jakiegoś szkółkarza jechała po cisy dla siebie, zamówienia ode mnie przyjmowała Toszka
Więc prędzej Iza będzie wiedziała
Ale moim zdaniem to baccata, ale gatunek. One moim zdaniem najlepiej się zagęszczają. Ale mogę się mylić, bo od dawna nie kupuję cisów wiec wiem, co nowego a lepszego pojawiło się w szkółkarstwie.
Jesień jednak nadeszła, choć wyglądało, że to upalne lato nigdy się nie skończy.
Nie mogę pokazać zdjęć ogrodu, bo po wykopaniu bukszpanów mam rabatkowy kipisz w organizacji
To pokażę hostę, która jest wyjątkowa. Ma ciekawie ubarwione, lśniące liście, ale przede wszystkim kwitnie w drugiej części lata. Zakwita w sierpniu i kwitnie do pierwszych przymrozków.