Tych niestety sporo do nas przylatuje, a od czasu makiety syna ich ulubionym miejscem jest okolica szałasu
A to stali mieszkańcy ogrodu, jak się przemieszczam to one też przesiadają się po obwodzie ogrodzenia ze słupka na słupek, lub na szałas.
O tak na miejscu.Razem z mężem się gimnastykowaliśmy.
Związałam ją a potem włożyliśmy pergolę i rozwiązałam ja
Na drugi rok już tej różyczki tak mocno nie będę przycinała niech rośnie swobodniej
Warto Aniu, warto ją mieć w swoim ogrodzie , bo kwitnie prawie cały czas
Miło mi, że do mnie trafiłaś,a na dodatek podoba Ci się to co robię . Mało kto tu zagląda. Zapraszam częściej.
Mój wnyk też majowy i też ma 4 latka. Ja zajmuję się nim z doskoku, w zależności od tęsknotek i potrzeb. Zaraz lecę do Twojego ogródka. Pozdrawiam
Nagimnastykowałaś się z tym krzewem bardzo. Sądzę, że z biegiem czasu jeszcze będziesz musiała odciąć kilka gałęzi. Ale efekt Cię zaskoczy. Sama moje krzewy formowałam, wiec wiem ile pracy włożyłaś
Ptasio wypasiony, super
Pozdrawiam