Do wakacji jeszcze daleko

po 11 latach od zaplanowania wybrałam się z przyjaciółką do SPA. Taka chwila relaksu tylko dla mnie. Miałyśmy jechać przed moim ślubem ale wtedy się nie udało. A teraz Aga dostała voucher no i nie było już wymówek

postanowiłyśmy, że co miesiąc odkładamy drobną kwotę aby znów za rok wyjechać. Psychicznie wypoczęłam bardzo. Fizycznie wiadomo jeden zabieg nie zmieni drastycznie sytuacji bo to trzeba robić systematycznie.
Zostawiam dla was różyczkę Mauritus i zmykam pielić i ciąć.