Dziękuję Aniu
Amethyst jest dość wysoka. U mnie ma ok. 80 cm. To mocna roślina
Ten ciemny rozchodnik to Vorgebirgsglut. Jest trochę niższy od Karfunkelstein.
Pogoda jak w piekarniku Mam nadzieję, że niedługo te upały przejdą.
Tym razem - oprócz fotek samych w sobie, bo ja uwielbiam tego typu fotki - przykuła moją uwagę szałwia Amethyst - bardzo taka delikatna a piękna. Jeszcze na tym zdjęciu z trawkami.
I ten ciemny rozchodnik - piękny - w kompozycjach i bez też. Widziałam już takiego albo podobnego u KasiBawarii - czy to może Karfunkelstein (tak mi Kasia napisała choć nie była pewna- ja taka mądra nie jestem, w dodatku w języku obcym). Naprawdę bardzo mi się podoba.
Pogody współczuję. Nas lipiec w zasadzie pogodowo rozpieszcza bo upałów nie ma i oby tak zostało.
Mówisz, że powinnam coś wkopać żeby go ograniczyć?
Na razie chcę żeby się rozrósł bo jest jeszcze chudy .
Fioletowa roślina to piękna przez cały sezon szałwia omączona. Ale niestety jednoroczna.
Szałwie przekwitły i kiepsko wyglądają. W zeszłym roku sądziłam i nie przetrwała zimy. Słabe mam warunki na takie rośliny. Za to hosta jasno zielona idealnie się tu czuje
Właśnie widziałam twoje rewolucje. No niezła rozpierducha, ale tak, jak dziewczyny piszą - bedzie piknie.
Cudowna jest ta szałwia własnoręcznie siana.
Będę podglądać dalsze poczynania.
Juz rok temu chciałam do tych wiader bo mam dwa coś posadzić ale jakoś się zeszło no wiec w tym roku w obu są cynie i stoją tam gdzie tak Ci się szałwia podobała no ale póki co przekwitła i brzydko wyglądało to zapełniłam dziury po obu stronach
Bobo w koncu jest Bobo i bardzo cieszy no ale póki co z patyczków nic nie wypuszcza
Groszki pachnące mojej wnusi na "kwiatuszku zakwitły
W temacie ożanki, to u mnie zaczyna kwitnąć jak już szałwia kończy i myślę, że jest dobrym następstwem. Na razie jeszcze się nie położyła, ale mam ją dopiero od zeszłego roku. Ciekawa jestem czy i u mnie będzie się tak siać jak Ewa pisze.
Ewuś, zaraz wpadnę do Coe zobaczyć ogród po dłuższej przerwie Nie znikaj już na tak długo.
Moja ożanka też sie niestety pokłada. Nie od razu, dopiero jak rozkwitnie więcej kwiatostanów. To pokładanie powoduję, że wytwarza więcej gałęzi i kwiatostanów i leży całkowicie. U mnie też kwitnie jak już jest po cięciu szałwi więc się uzupełniają
Hej Monia!
Dziękuję.
A host nie podziwiasz ?Prawda że śliczne ?!!
Szczególnie nte zielone z białą obwódką moja mama jest w nich zakochana. Przychodzi do mnie do ogrodu to od razu leci tam pod świerkiem zobaczyć jak tam się mają jej ulubienice
To szałwia omszona. Mam jej kilka odmian w ogrodzie. Najpiękniejsza jest dla mnie w odmianie Deep Blue bo jest najciemniejsza w kolorze i do tego raka kompaktowa i nie pokłada się ale aletym roku mi szybko przekwitła przez te upały bo rośnie u mnie na patelni. A ta o którą pytasz to też szałwia ale odmiany NN. Ona u mnie rośnie trochę w cieniu więc jeszcze kwitnie. W sobotę byłam w naszym Brico na Myśliwskiej i były tam takie same jak te moje szałwie po 3czy 4zł sztuka.
Po kwitnieniu obcinam i wtedy raz jeszcze przed jesienią zakwita.
Pozdrawiam!
p.s. a jak tam u ciebie?już po tym ważnym wydarzeniu czy jeszcze przed?
Ciekawa jestem wrażeń -musisz mi opowiedzieć gdy się spotkamy
Poniekąd tak, z tym że oni dbają o nie, nawożą etc. Przyjeżdza sięw zasadzie zbierać i tyle. Nawet ponoć jakies maile albo smsy zbierają jeśli coś dojrzewa albo jest gotowe do zebrania.
Alicja szałwia to Compact Deep Blue - polecam
Rozchodniki nie cięte i znowu żałuję, bo wielkie i bez podwiązania by leżały.
Mam takie obawy przed cięciem i zostawiam je w spokoju, a potem narzekam. Może w przyszłym roku je ciachnę
A jak Twoje?
Hej Gosiu Szkoda szałwii. Florovitem ją podlewaj.
Róże ścięłam i czekam na drugie kwitnienie. W tym roku najładniejsze u mnie były: Ascot, Novalis i Romina