Ogrodowy spektakl trwa ...
01:00, 27 cze 2018
To pelargonia bluszczolistna i takiej nie przechowywałam.Trzeba spróbować.
Tak dużych donic nie przechowuję z zawartością -przeważnie ziemię wywalam na kompost i idą pod daszek przeczekać zimę.
Tym razem zrobię wyjątek z doniczkami z hostami. Po prostu je zostawię - stoją na żwirku opaski.W tym roku super przezimowała hosta w jednej donicy.
A pelargonie
w listopadzie wreszcie wepchnęłam je do garażu i podlałam mocno bo na zimnie wiele nie podlewałam. Ustawiłam na okienku ciemnym albo na podłodze - podlałam może ze 2 razy.
Na początku marca poszłam do garażu żeby zrobić przegląd wszystkiego dobra zwłaszcza spojrzeć na dalie.
Spojrzałam też na pelargonie i miałam zamiar je wywalić bo wyglądały koszmarnie - suche patyki w przesuszonej ziemi - zabrałam się za wywalanie - ku mojemu zdziwieniu korzenie w tej wyschniętej na pieprz ziemi wyglądały dobrze.
Kupiłam zaraz ziemię do pelargonii i przesadziłam te suche patyki /oberwałam wiadomo wszystkie suche listki/ do nowej ziemi i podlałam. Wstawiłam je na moje widne i ciepłe poddasze i zaczęły rosnąć - zasilałam.
18 marca wyglądały tak
Kiedyś w Mai jakaś babka opowiadała że przechowuje pelargonie w gazecie - i teraz to rozumię
dzisiaj mnie cieszą bardzo